Znamy przyczynę śmierci Artura „Walusia” Walczaka, który trafił do szpitala po ciężkim nokaucie na PunchDown 5
Znamy przyczynę śmierci Artura „Walusia” Walczaka, który od ponad miesiąca przebywał w śpiączce po gali PunchDown 5.
22 października odbyła się gala PunchDown 5, po której jeden z zawodników w ciężkim stanie trafił do szpitala. „Waluś” wziął udział w turnieju slapfightingu, który polega na uderzeniu oraz przyjęciu ciosu z otwartej dłoni, czyli tak zwanego „liścia”.
Artur Walczak w zawodach, których stawką było 50 tysięcy złotych, doszedł do etapu półfinałowego. Wówczas zmierzył się z Dawidem „Zalesiem” Zalewskim, który potężnym ciosem znokautował „Walusia”. Posłany na deski zawodnik został wyniesiony ze sceny na noszach.
Zawodnik po nokaucie odzyskał świadomość i był przytomny. Niestety niedługo później musiał zostać przewieziony z gali do szpitala. Tam przeszedł operację i walczył o swoje życie.
Lekarze wprowadzili go w stan śpiączki farmakologicznej i z wybudzeniem czekali, aż do momentu, gdy zejdzie obrzęk mózgu, bo inaczej „Waluś” nie wytrzymałby z bólu. Po miesiącu podjęto próby wybudzenia zawodnika ze śpiączki, jednak okazały się nieskuteczne.
Dzisiaj nad ranem media obiegła informacja o tym, że Artur Walczak zmarł w wieku 46 lat.
Dziennikarz RMF, który rozmawiał ze szpitalem, przekazał, co było przyczyną zgonu byłego strongmana – Zmarł Artur 'Waluś’ Walczak znokautowany podczas gali PunchDown. Powodem śmierci była niewydolność wielonarządowa wynikająca z nieodwracalnego uszkodzenia centralnego układu nerwowego – podaje szpital.
#Wrocław. Zmarł Artur „Waluś” Walczak znokautowany podczas gali PunchDown. Powodem śmierci była niewydolność wielonarządowa wynikająca z nieodwracalnego uszkodzenia centralnego układu nerwowego – podaje szpital. @RMF24pl.
— Paweł Pyclik (@P_Pyclik) November 26, 2021
Źródło: Twitter
- Michał Oleksiejczuk gotowy na UFC Vegas 113: Czuję, że mój czas nadchodzi
- Grabowski podsumował szpile w GROMDĘ i Don Diego: Jak ktoś może, to będzie uderzał [WIDEO]
- Przybysz spokojny przed walką na XTB KSW 115: Mówi, że król nadchodzi, ale…
- Oficjalnie: Tyson Fury wraca między liny. Znamy kursy bukmacherskie na walkę z Arslanbekiem Makhmudovem
- Patryk Kaczmarczyk staje w obronie Daniela Rutkowskiego: Dopóki nie jesteś skazany, to jesteś niewinny



