KSW

XTB KSW 119: Janikowski tańczył na nogach, ale poddał Zalewskiego

Za nami kolejny występ Damiana Janikowskiego pod szyldem KSW. Podczas gali XTB KSW 119 były reprezentant Polski w zapasach zmierzył się z Wiktorem Zalewskim, który po raz pierwszy spróbował swoich sił w kategorii średniej.

Dla Janikowskiego była to jedna z najważniejszych walk ostatnich lat. Medalista olimpijski od dawna pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych zawodników federacji, jednak jego ostatnie wyniki pozostawiały sporo do życzenia. Od pokonania Tomasza Romanowskiego w 2023 roku nie zdołał już odnieść zwycięstwa, notując cztery porażki z rzędu. Co więcej, niemal wszyscy jego pogromcy kończyli pojedynki przed czasem. Wyjątkiem był jedynie Paweł Pawlak, który wypunktował go na pełnym dystansie.

Po drugiej stronie klatki stanął Wiktor Zalewski, który szukał okazji do zdobycia kolejnego cennego skalpu. Zawodnik WCA Fight Team debiutował w nowej kategorii wagowej, choć trudno mówić o desperackiej zmianie po nieudanych występach. Przed galą w Radomiu legitymował się bilansem 4 zwycięstw i 2 porażek w KSW. Po przegranych z Andrzejem Grzebykiem oraz Oskarem Pawlikiem wrócił na zwycięską ścieżkę, brutalnie nokautując Romaina Debienne’a.

KSW 119: Janikowski vs Zalewski – relacja

RUNDA 1. – Zalewski momentalnie zaczął od kopnięcia na kolano, a chwilę później odpalił kickbokserską kombinację. Podłączony Janikowski, Wiktor agresywnie bił, kopał i unikał desperackich obron rywala. Damian złapał nogę, przewrócił Zalewskiego i zaszedł mu za plecy. Zalewski przechwycił rękę szukając Kimuty, ale Janikowski w porę zauważył co się dzieje i kontrolował przeciwnika. Janikowski ciężko bił w klinczu zza pleców. Zalewski krzyknął z bólu, doznał jakiejś kontuzji… a chwilę później odklepał duszenie!

Sprawdź!  Rysiewski skomentował słowa sędziego Jarosza u Szalonego Reportera: "Jak jest taki odważny, to niech powie..."

Wynik: Damian Janikowski wygrał przez duszenie w 1. rundzie.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.