KSW nie było w stanie znaleźć rywala? Soldić wyjaśnia, dlaczego nie stoczył ostatniego pojedynku!
Na wtorek Roberto Soldić zaplanował specjalną konferencję prasową, jednak już dzień wcześniej w jednym z wywiadów zdradził, z jaką federacją podpisał kontrakt.
Fighter, który był podwójnym mistrzem KSW, nie wejdzie więcej do okrągłej klatki największej polskiej organizacji. Po stoczeniu 9 pojedynków oraz odniesieniu 8 zwycięstw, w tym 7 przed czasem, zdecydował się zrobić kolejny krok i zmienić pracodawcę.
Wiele mówiło się o tym, że przejdzie do UFC. Sam zawodnik w wywiadach wspominał, że wybrał właśnie tę organizację. Ostatecznie jednak zdecydował się podpisać kontrakt z azjatyckim gigantem, jakim jest ONE FC.
Roberto Soldić o odejściu z KSW
W programie The MMA Hour prowadzonym przez Ariela Helwaniego Soldić wyjaśnił, że dostał ofertę od KSW, jednak wyczyścił on dywizję półśrednią oraz zdobył pas wagi średniej i po prostu w tej organizacji osiągnął wszystko, co było możliwe.
– [Transkrypcja lowking.pl] Tak, KSW złożyło mi ofertę, ale wyczyściłem dywizję. Wyczyściłem wagę półśrednią, wagę średnią. Jestem im bardzo wdzięczny. Bardzo się cieszyłem, gdy podpisywałem kontrakt z KSW. Spędziłem tu dobry czas.
– Martin Lewandowski był świetnym szefem. Dawał mi, czego chciałem. Robiłem tam szum. Jak by to powiedzieć… Wzbudzałem zainteresowanie w klatce. Teraz już jednak koniec. Zdobyłem dwa pasy. Pokonałem Mameda, pokonałem wielu mocnych gości, Borysa Mańkowskiego, Michała Materlę.
Soldić miał nadal w kontrakcie ostatni pojedynek, jednak ostatecznie zakończył już współpracę z KSW. W wywiadzie przyznał, że organizacja nie była w stanie znaleźć mu odpowiedniego rywala i poczekał, aż jego umowa wygaśnie.
– Mówili wcześniej, że ściągną mi pewnego polskiego boksera, ale nic się nie wydarzyło. Czekałem i czekałem. Nikt nie przysłał mi żadnej oferty. Nie było oferty. Nie było żadnej oferty. Mówiłem, żeby dali mi kogokolwiek. Może czekali na Mameda? Mówiłem, że dam drugą walkę Mamedowi, ale wiecie, co się stało. Trafił do szpitala, miał poważne problemy.
(…) Mówiłem: dajcie mi kogoś innego! I dali mi jakiegoś nołnejma. Dali tylko jedną ofertę, ale na wrzesień lub październik. Powiedziałem menadżerowi, że kontrakt się skończył po 4 latach i 6 miesiącach. Powiedziałem, że nie mam już motywacji. Odpowiedział, że porozmawia z KSW, że zobaczymy, że może jeszcze jedna walka. Pytam go, dlaczego jeszcze jedna walka, skoro kontrakt się skończył? Tyle.
Źródło: lowking.pl
- UFC 333: wszyscy mistrzowie zrobili wagę. Jedna duża wpadka podczas porannego ważenia
- Pasternak wraca błyskawicznie po FAME 33! „Wampir” zawalczy na PRIME 19
- Petr Yan bez respektu przed trylogią z Merabem! „Jeszcze raz złamię mu nos”
- Michał Cieślak przed walką życia! Unifikacja z Benavidezem już 5 grudnia
- BALBOA wraca i nie zamierza zmieniać swoich zasad: Słowo droższe od pieniędzy



