FAME MMA

(VIDEO) Piotr Pająk o używkach w trakcie podróży: „Zastanawiałem się czy nie mam na czole karteczki z napisem zajaram”

Już dzisiaj kolejna gala FAME MMA 11. Fani sportów walki czekają na main event, gdzie Borys Mańkowski skrzyżuje rękawice z Normanem Parke. Będzie to rewanż – zawodnicy walczyli już na KSW 47 i wówczas zwyciężył Irlandczyk. Na wczorajszym media treningu i ważeniu zawodników pojawił się Piotr Pająk, który specjalnie z Dubaju przyleciał obejrzeć całe show.

Pająk to doświadczony zawodnik, który w 2011 roku przeprowadził się do Tajlandii. Tam zaczął prowadzić swoje życie i mocno związał się z lokalną społecznością. Zawodnik, który posiada purpurowy pas w BJJ znany jest ze swojego kanału na YouTubie Podróże Wojownika. Bielszczanin zwiedził 75 krajów, a wszystkie swoje wyjazdy relacjonował właśnie na kanale Podróże Wojownika.

Pająk w FAME MMA walczył dwa razy. W pierwszym pojedynku w formule K-1 przegrał przez kontrowersyjną decyzję z Alanem Kwiecińskim. Zawodnik dążył do szybkiego rewanżu i już pół roku później na FAME MMA 10 miał okazję udanie się zrewanżować poddając Kwiecińskiego w drugiej rundzie. Tym razem starcie odbyło się na zasadach MMA.

Piotr Pająk o ostatnich podróżach

W ostatnim wywiadzie dla fansportu.pl Pająk opowiedział o przygotowaniach do kolejnej walki zahaczając przy tym o historię ze swoich podróży.

„Teraz było bardzo słabo jak podróżowałem – z jedzeniem i z trenowaniem. Przytyłem 4 kg, ale pod względem podróżniczym było bardzo dobrze. Byłem w Kirgistanie, następnie Uzbekistanie, Tanzania – Zanzibar, Dubaj i przyleciałem od razu tutaj. Miał być jeszcze Kazachstan, Iran i Turkmenistan ale nie dostałem wizy. Ogółem prawie 3 miesiące byłem w podróży.” – powiedział Pająk

Sprawdź!  Bracia Oleksiejczuk wypowiadają wojnę freakom – „Musimy wyczyścić to wszystko”

Piotr zamierza powrócić do Tajlandii, gdzie przez 3 miesiące chce intensywnie przygotowywać się do kolejnej walki.

„Od dwóch lat jestem cały czas w podróży. Chce wrócić do Tajlandii i pożyć w jednym miejscu. Czasem przerwa jest potrzebna i czuję że teraz tego potrzebuje. Lecę jeszcze na Sri Lankę na trzy tygodnie podróżować motocyklem i wracam do Tajlandii. Trzy miesiące będę się przygotowywał do walki, z relaksikiem.” – zaznaczył.

Nawiązując do „relaksu” Pająk postanowił opowiedzieć również o używkach i „atrakcjach”, jakie czekają na niego w trakcie podróżowania –

„Latam po świecie, jaram jointy z ludźmi. W Pakistanie to było zarąbiste. Tam za małą ilość nie karzą, ale hasz jara tam każdy, bo to stamtąd pochodzi po prostu. Jak masz dużo to wtedy masz kłopoty. Co chwilę mnie ktoś wołał, jak podróżowałem to zastanawiałem się, czy nie mam na czole karteczki „zajaram”, bo co mnie spotykali jacyś młodzi to – „Siema, siema, idziesz zajarać?”. Dobra dawaj. To jest fajne, przez takie coś poznałem bardzo dużo ludzi. Wielu ludzi ma zły obraz na temat Pakistanu. Mówili mi, że obetną mi głowę, skończysz źle, będzie Cię ambasada ratowała albo Cię porwą – gówno prawda. Tam mieszkają tacy ludzie, nigdzie na świecie nie byli tak dla mnie mili jak tam.

Sprawdź!  Norman Parke sprzedaje "Pas Króla" i sztabkę złota. Podał minimalną kwotę, jaka go interesuje

Cały wywiad z Pająkiem tutaj:

Gala FAME MMA 11 rozpocznie się o godzinie 20:00.

WYKUP DOSTĘP -> OGLĄDAJ NA ŻYWO

(VIDEO) Piotr Pająk o używkach w trakcie podróży: "Zastanawiałem się czy nie mam na czole karteczki z napisem zajaram"

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *