FAME MMA

(VIDEO) Mocna odpowiedź Popka na słowa Normana Parke! „Jak ci zaj**ię, to ci zęby powybijam przez gardę. Kup podwójne ubezpieczenie”

Na ten pojedynek czekało wielu kibiców. W końcu organizacja FAME ogłosiła zestawienie dwóch byłych zawodników KSW, o którym mówiło się od dłuższego czasu.

Norman Parke po długiej przerwie spowodowanej starciami na zasadach bokserskich, powraca do MMA. Ostatni raz w tej formule walczył na gali KSW 53 w lipcu 2020 roku. Został wówczas brutalnie rozbity przez Mateusza Gamrota i po przegranej trafił prosto z klatki do szpitala.

26 marca Irlandczyk ponownie zawalczy w FAME i tym razem zmierzy się „Popkiem”. Od dawna próbował doprowadzić do tego pojedynku. Regularnie w social mediach i wywiadach prowokował rapera oraz przekonywał go, by ten zdecydował się na starcie.

Dla „Popka” również będzie to powrót do MMA po dłuższej przerwie. Ostatni raz walczył na gali FAME 7 i ku zaskoczeniu wszystkich nie znokautował, a poddał swojego rywala „Stiflera”.

Podczas ogłoszenia zestawienia, mogliśmy usłyszeć, jak w ostrych słowach Norman Parke zapowiada, że raper będzie błagał o litość. W odpowiedzi „Popek” przyznał, że walka z Irlandczykiem będzie równie łatwa, co starcie z małym dzieckiem.

– Norman, nie wiem, co jest łatwiejsze: Nagrać piosenkę po pijaku, naje*ać małe dziecko, czy ciebie w klatce. Przecież ty wiesz, że tę walkę już przegrałeś. Możesz sobie trenować, machać gałązkami, ale pamiętaj, że prawdziwa siła techniki się nie boi. Jak ci zajebię, to ci zęby powybijam przez gardę, kur*a z prawej ręki. Także załóż kask, kup podwójne ubezpieczenie i zapraszam do biura.

SPRAWDŹ WYWIADY Z ZAWODNIKAMI FAME:

Sprawdź!  (VIDEO) Norman Parke o awanturze przed EFM SHOW 2: "Dlaczego on to zrobił? Uderzył mnie. Ale ludzie to lubią. Ludzie lubią kłótnie i lubią dramaty"

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.