FAME MMA

Szymon Kołecki o przygotowaniach Ferrariego do walki z Filipkiem: „To nie jest mit, że on nie trenował. Zrobił ze 2-3 sparingi”

Szymon Kołecki zabrał głos w sprawie przygotowań Amadeusza „Ferrariego” do walki z „Filipkiem” na ostatniej gali Fame MMA 11.

W sobotę 2 października do klatki powrócił Amadeusz Roślik, który stoczył 7 pojedynek dla największej polskiej organizacji freakowej, w tym 6 w formule MMA. Aktualny bilans „Ferrariego” to 3 zwycięstwa i 3 porażki.

W ostatniej walce zmierzył się z Filipem Marcinkiem znanym jako „Filipek”. Pojedynek cieszył się drużyn zainteresowaniem, bo podczas konferencji prasowych mogliśmy zobaczyć mocne konfrontacje pomiędzy przeciwnikami.

„Ferrari” zapowiedział, że złoży swojego rywala bogom w ofierze, natomiast „Filipek” zamierzał zakończyć przygodę Amadeusza z Fame MMA i odesłać go do MMA-VIP.

Dodatkowe emocje zapewniał zakład Roślika z włodarzem organizacji „Boxdelem”. Amadeusz był przekonany, że bez treningu skończy pojedynek już w pierwszej rundzie. Doszło więc do zakładu. Początkowo „Boxdel” zaproponował 15 tysięcy złotych, ale „Ferrari” podbił do 100 tysięcy.

Amadeusz był bardzo blisko wygrania ogromnych pieniędzy. W pierwszej rundzie zasypywał „Filipka” gradem ciosów. Raper jednak bronił się umiejętnie i przetrwał do końca odsłony. O wyniku musieli decydować sędziowie, gdyż zawodnicy nie mieli już siły w dwóch kolejnych rundach. Ostatecznie starcie zwyciężył Amadeusz „Ferrari”.

Sprawdź!  Don Kasjo zaskoczy i pokona Normana Parke? Jest nagranie ze sparingów przed FAME MMA 10 [WIDEO]

Po wygranej przyznał, że to zasługa Mirosława Oknińskiego, który pojawił się w jego narożniku i pomiędzy rundami dość specyficznie motywował, uderzając po twarzy oraz kazał trzymać się game planu.

W ostatnim wywiadzie dla portalu mma.pl zawodnik KSW Szymon Kołecki, który również trenuje w Akademii Sportów Walki Wilanów pod okiem Oknińskiego, potwierdził, że Amadeusz praktycznie w ogóle nie przygotowywał się do gali Fame MMA 11. Stoczył jedynie kilka sparingów bokserskich.

– W tej walce Amadeusz wykonał więcej pracy niż w całych przygotowaniach. To nie jest mit, że on nie trenował. On miał złamaną rękę. Potem ona trochę się zagoiła, ale znowu się złamała, więc nie miał, kiedy nawet trenować. Zrobił ze 2-3 sparingi bokserskie, coś tam się poruszał, jednak większych przygotowań nie robił. Amadeusz generalnie jest bardzo utalentowanym ruchowo, jest silny fizycznie, jak na tę kategorię wagową i nie boi się bić. Jest to natomiast wszystko niedopracowane, co z lepszym przeciwnikiem może być widoczne.

Źródło: YouTube

Sprawdź!  Dominik Zadora zawalczy z Jackiem Murańskim? "Jeżeli byłaby taka okazja do zarobienia, wpłacam córce na konto i będzie miała na start"

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *