UFC

Michael „Venom” Page show na UFC 299! Kapitalny debiut Anglika [WIDEO]

Za nami wyczekiwany debiut na gali UFC 299. Michael „Venom” Page zmierzył się z Kevinem Hollandem.

Amerykanin to doskonale znana postać dla fanów MMA. „Trailblazer” nie dostał się do UFC przez program Contender Series, ale Dana White zapamiętał go… z gadania w klatce. Przed UFC 299 Kevin Holland miał już na koncie 20 zawodowych pojedynków.

Dziś mierzył się z wyczekiwanym debiutantem. Michael „Venom” Page zasłynął efektownymi występami w klatce Bellatora MMA. Brytyjczyk z 21 zawodowych walk aż 16 kończył poddaniem lub nokautem. Jak fighter z London Shootfighters poradził sobie na UFC 299?

UFC 299: Holland vs Page

RUNDA 1

Page zaczął na wielkim luzie i posłał mocne kopnięcie na nogę. Holland postraszył go prostym, ale zaraz zainkasował prawy sierp. Kevin przestrzelił z szarżą, ale złapał rywala w klinczu na siatce. Venom spróbował uderzenia łokciem z powietrza, trafił mocnym kopnięciem na tułów. „Trailblazer” gonił go z lewym cepem, ale sam inkasował mocne prawe. MVP świetnie wyczekał oponenta i trafił go mocnym prawym.

Sprawdź!  Francis Ngannou zawalczy na gołe pięści? Jest poważne zainteresowanie federacji!

RUNDA 2

Holland trafił lewym, wykonał też niezłą kombinację zakończoną lewym i prawym. Page wyczekiwał, aż Kevin się zbliży i karcił go błyskawicznymi prawymi. MVP spróbował obrotówki, po której wylądował na deskach. Holland sprowadził go na deski i wyprowadził kilka ciężkich łokci! Page zdołał się skręcić, wrócić na nogi i trafił Hollanda na szczękę. Page posłał dwa ciosy i zaliczył nokdaun!

RUNDA 3

MVP od razu ruszył z ciosem z wyskoku, po którym Holland wylądował na plecach! Zaraz jednak Brytyjczyk miał już rywala za plecami. Venom raz za razem trafia prawym „Trailblazera”, który marzy wręcz o walce w parterze. MVP mieszał opadające kopnięcia, middle kicki, dołożył też łokieć z obrotu. Fenomenalnie zaprezentował się Brytyjczyk w wyczekiwanym debiucie.

Wynik walki: Michael „Venom” Page wygrał przez jednogłośną decyzję sędziów!

Artykuł w trakcie aktualizacji.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.