Menedżer Gaethje zdradził plany mistrza UFC: Gdyby zakończył karierę dzisiaj, byłbym…
Justin Gaethje nie zamierza wracać do oktagonu tylko po to, aby zaliczyć kolejny występ. Ali Abdelaziz zdradził, że mistrz kategorii lekkiej UFC oczekuje naprawdę wielkiego pojedynku, który będzie odpowiedni do jego obecnej pozycji.
„The Highlight” sięgnął po niekwestionowane mistrzostwo podczas UFC Freedom 250, gdzie pokonał Ilię Topurię. Rezultat tego starcia odbił się szerokim echem, a Gaethje po raz kolejny udowodnił, że nawet po wielu latach spędzonych w światowej czołówce nadal potrafi zaskakiwać.
Amerykanin nie może narzekać na brak potencjalnych rywali. Dywizja lekka jest wypełniona zawodnikami czekającymi na swoją mistrzowską szansę, ale sytuacja Gaethje jest wyjątkowa. Lata wyniszczających pojedynków oraz wiek mistrza sprawiają, że coraz częściej pojawiają się pytania o to, ile występów pozostało mu jeszcze w zawodowej karierze.
Menedżer Gaethje zdradził plany mistrza UFC
Wygląda na to, że w najbliższych miesiącach „The Highlight” nie będzie spieszył się z powrotem. Ali Abdelaziz w rozmowie z MMA Junkie zapowiedział, że kolejnej walki swojego podopiecznego spodziewa się dopiero w 2027 roku.
– W 2027 roku zobaczymy Justina Gaethje w walce. W tym roku wystąpił dwa razy, więc zasłużył na przerwę. Nadal jest niekwestionowanym mistrzem kategorii lekkiej i moim zdaniem to pozostali zawodnicy powinni teraz go gonić. Justin chce wielkiej walki, naprawdę wielkiej. Co będzie taką walką? Kto o tym decyduje? Dana White. To właśnie on zdecyduje, jakie największe zestawienie mogą przygotować – powiedział Abdelaziz.
Menedżer Amerykanina zaznaczył przy tym, że Gaethje nie musi już nikomu niczego udowadniać. Jeśli mistrz zdecydowałby się zakończyć karierę bez kolejnego występu, Abdelaziz w pełni zaakceptowałby taką decyzję.
– Gdyby zakończył karierę dzisiaj, byłbym bardzo szczęśliwy, ponieważ zrobił już wszystko. Jeśli natomiast będzie chciał stoczyć jeszcze jedną walkę, może to zrobić, bo nikt nie będzie mówił mu, co ma robić. To on jest szefem. Ostatecznie musi to być jednak ogromna walka.
Wiele wskazuje więc na to, że Gaethje nie zamierza przyjmować pierwszego z brzegu pretendenta. „The Highlight” chce wykorzystać swoją mistrzowską pozycję i jeśli rzeczywiście wróci w 2027 roku, oczekuje pojedynku, który zainteresuje cały świat MMA.



