UFC 331: Baraniewski z pierwszą przegraną. Menifield zwyciężył decyzją sędziów

Iwo Baraniewski stanął przed kolejną szansą na zaznaczenie swojej pozycji w kategorii półciężkiej UFC. Na gali UFC 331 niepokonany Polak skrzyżował rękawice z groźnym i zdecydowanie bardziej doświadczonym Alonzo Menifieldem.
„Rudy” efektownie przedzierał się przez kolejnych rywali, a jego największą bronią pozostawała nokautująca siła. Baraniewski przyzwyczaił kibiców do szybkiego rozstrzygania swoich pojedynków, jednak tym razem poprzeczka została zawieszona znacznie wyżej.
Menifield spędził w oktagonie UFC wiele lat i mierzył się z mocnymi nazwiskami dywizji półciężkiej. Amerykanin również potrafił zgasić światło jednym uderzeniem, dlatego konfrontacja z rozpędzonym Polakiem zapowiadała spore emocje. Dla Baraniewskiego była to okazja, by udowodnić, że jego świetna passa może być kontynuowana także przeciwko tak ogranemu przeciwnikowi.
UFC 331: Baraniewski vs Menifield – relacja
Runda 1. – Menifield już w pierwszych sekundach próbował wskoczyć z prawym sierpem na szczękę Polaka. Iwo zablokował kilka ciosów, postraszył lewym i trafił prawym. Przyjął przy tym kopnięcie na łydkę. „Rudy” nie potrafił się wstrzelić, dobrze uchylał się przed prawicą Amerykanina, który rozkręcał się z każdą sekundą. Niecelne kopnięcie Polaka, a za moment dobra akcja w kontrze. Dobry prawy Menifielda, którego za moment zdzielił Baraniewski. Kolejny celny cios Baraniewskiego. Klincz, kolano „Rudego” na tułów i odwrócenie sytuacji przez Menifielda. Dobra lewa Menifielda, ale za moment odwinął się z kombinacją Baraniewski! Zakrwawiony Iwo przewrócił Amerykanina, który sklejał się do Iwa. Polak złapał przeciwnika w uchwyt i odwinął się z potężnym sierpem. Stykowy prawy na lewy, mocny lewy Baraniewskiego, który po raz pierwszy wyszedł poza pierwszą rundę.
Runda 2. – Menifield znów nie kazał na siebie czekać. Amerykanin wpadł w Polaka z serią sierpów i podbródkowych. Dobra defensywa Baraniewskiego, który odwrócił przeciwnika na siatce. Kolana „Rudego” na tułów „Atomica”, który oberwał jeszcze lewym. Urwał się jednak Menifield i poczęstował Iwa prawym. Prosty za prosty, panowie nie oszczędzali się ani przez sekundę. Baraniewski trafił lewym! Menifield opuścił ręce, ale wypłacił jeszcze Polakowi mocne uderzenie. Iwo ciężko oddychał i musiał wystrzegać się groźnej serii Amerykanina. Baraniewski szukał nokautu jednym ciosem, a przy tym miał spore problemy z oddychaniem.
Runda 3. – Menifield wyszedł do walki mimo złamanego kciuka. Baraniewski trafił go kombinacją lewy-prawy, przewrócił Amerykanina, ale nie potrafił utrzymać go na deskach. Obaj panowie nie mieli sił do kolejnych wymian, toteż związali się w klinczu na siatce. Menifield raz po raz atakował kolanem. Baraniewski odwrócił wreszcie sytuację i wypłacił Menifieldowi kolano na głowę. Mocny prawy Polaka, który skupiał się na ciasnej klamrze. Menifield po rozerwaniu szukał skończenia Baraniewskiego, który miał problemy z unikami. Iwo ciężko dyszał, wypłacił jeszcze lewy i prawy na szczękę… i przestrzelił mocno z desperackim backfistem. „Rudy” czekał już tylko na ostatnią syrenę. Menifield ładował jeszcze co sił w dłoniach, ale ostatecznie do wyniku potrzebni byli sędziowie…
Wynik: Alonzo Menifield wygrał niejednogłośną decyzją sędziów.
Menifield and Baraniewski throwing down 🔥 #UFC331 pic.twitter.com/X4EAgeRWvA
— MMA UNCENSORED (@MMAUNCENSORED1) September 20, 2026



