UFC

Jiri Prochazka o Janie Błachowiczu: „Rzucił się do mnie, krzyczał: chcę z tobą walczyć, chcę z tobą walczyć!”

Jiri Prochazka nie zaliczył bezbłędnego występu na UFC 275, ale udało mu się zdobyć pas mistrzowski wagi półciężkiej. Najprawdopodobniej kolejnym oponentem Czecha będzie Jan Błachowicz, a zawodnicy spotkali się przy klatce tuż po main evencie.

Na UFC 275 doszło do historycznego wydarzenia. W main evencie gali w Singapurze tytułu mistrza wagi półciężkiej bronił Glover Teixeira. Brazylijczyk robił co mógł i przy kilku okazjach był nawet bliski poddania Jiriego Prochazki. Pretendent również miał swoje szanse, nokdaunując championa po potężnych bombach.

Koniec końców to właśnie „Denisa” zgarnął złoto, poddając Teixeirę na 28 sekund przed końcem walki. Prochazka przedłużył swoją serię wygranych do 13. i został pierwszym czeskim mistrzem w historii UFC. Niedługo później na zapleczu mówił przed kamerami, że chce walki z Janem Błachowiczem w Europie.

Polak oglądał UFC 275 z bliska, a w drodze Prochazki na zaplecze doszło do interakcji między fighterami. Czech zdradził w rozmowie z mediami szczegóły tego spotkania:

Było trochę koleżeńsko, ale zrobiło się agresywnie jak mu powiedziałem: dobra, OK, lecimy z tym, jesteś następny. Wtedy wyskoczył do mnie, bo zobaczył kamery. Próbował się trochę fleksować.

Jiri Prochazka słynie z niekonwencjonalnego stylu walki i bycia. W ten sposób zareagował też na zachowanie Błachowicza… posyłając mu buziaka.

Sprawdź!  Szokujące słowa zawodnika UFC! "Ukraina powinna paść na kolana"

Powiedziałem mu: Kocham cię. Zrobił się taki agresywny. Najpierw uśmiechnął się do mnie i wszystko było spoko. A po walce rzucił się: Chcę walczyć, chcę z tobą walczyć. Więc mu powiedziałem: Kocham cię, Jan. Porozmawiajmy w klatce.

Był bardzo odważny. Powiedział mi coś na temat naszej walki, podzieliłem z nim tę energię. Zobaczymy. Przygotuję się, tylko dajcie mi trochę czasu na doprowadzenie do ładu mojej twarzy i wyciągnięcie wniosków z ostatniej walki.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.