Boks

Jake Paul wyklucza rewanż z Tyronem Woodleyem! „Już miał swoją szansę.”

Jake Paul szykuje się do kolejnego, piątego już pojedynku w karierze. Kontrowersyjny YouTuber tymczasem całkowicie wykluczył możliwość stoczenia walki numer dwa z Tyronem Woodleyem!

Jake Paul – niepokonany pięściarz

Jake Paul pod koniec sierpnia pokonał przez niejednogłośną decyzję sędziów byłego mistrza kategorii półśredniej UFC Tyrona Woodleya. Była to także pierwsza walka w karierze „The Problem Child”, która zakończyła się na kartach punktowych. YouTuber przyznał w niedawnym spotkaniu z mediami, że faktycznie był to największy sprawdzian w jego dotychczasowej karierze.

Nie jest to jedyny mistrz UFC w rekordzie Amerykanina. Jake Paul pokonał także Bena Askrena, a wcześniej wygrywał również z Nate’m Robinsonem (była gwiazda NBA) oraz z innym YouTuberem, AnEsonGibem.

Nie zobaczymy walki Jake Paul vs. Tyron Woodley 2!

Po sierpniowym starciu Tyron Woodley obiecał, że zrobi sobie tatuaż „I love Jake Paul”, aby tylko otrzymać rewanż. Choć wielu powątpiewało, „The Chosen One” dotrzymał słowa i trwale naniósł napis na wewnętrznej stronie środkowego palca. Jake Paul odpowiedział na to ironicznym wideo, a o ewentualny rewanż został także zapytany przez TMZ Sports:

Sprawdź!  Israel Adesanya komentuje Woodley vs. Paul: "Czekał, aż gościu coś zrobi, zamiast samemu zmusić go do ruchu i popełnienia błędu. "

Nie. Zanim zrobił sobie tatuaż, już byliśmy na drodze do walki z Tommy’m Fury’m i kontynuowaliśmy negocjacje. Mówiąc szczerze wątpię, aby ktokolwiek chciał zobaczyć raz jeszcze walkę Tyron vs. Jake Paul. Już miał swoją szansę.

Do pojedynku Tommy Fury vs. Jake Paul dojdzie 18 grudnia. Brytyjczyk mówił w rozmowie z prasą, że czuje się, jakby wygrał na loterii. Warto też przypomnieć, że przyrodni brat pięściarza i mistrz kategorii ciężkiej, Tyson Fury, udzielił wypowiedzi na temat tej walki. „Gypsy King” powiedział, że jeśli Tommy nie znokautuje Jake’a, to zostanie zmuszony do zmiany nazwiska.

Źródło: TMZ Sports

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *