FAME MMA

Jacek Murański zabrał głos po przegranej walce z Tańculą: „Przydarzyło mi się to samo co Andrzejowi Gołocie”

Jacek Murański zamieścił na swoich social mediach wpis, w którym odniósł się do swojej dyspozycji podczas walki na gali FAME 12.

W minioną sobotę Jacek Murański zastąpił kontuzjowanego syna i zmierzył się z Arkadiuszem Tańculą w klatce o wymiarach 3 na 3 metry. Pojedynek został całkowicie zdominowany przez „Aroya”, który przez cztery rundy brutalnie rozbijał rywala.

Niestety starcie zakończyło się dyskwalifikacją, gdyż Jacek Murański nie przestrzegał zasad, mimo wielokrotnej reakcji sędziego. „Muran” cały czas łapał się siatki, a nawet ugryzł swojego przeciwnika.

Debiutant po walce zabrał głos i wyjaśnił, że nie miał czasu na przygotowanie oraz walczył z licznymi kontuzjami. Jak sam stwierdził po starciu, miał sprawną tylko jedną kończynę.

Murański na swoich social mediach oświadczył, że wolał zachować honor i wyjść do klatki mimo problemów ze zdrowiem. Swoją sytuację porównał do walki Andrzeja Gołoty z Lennoxem Lewisem.

– Przede wszystkim dzięki za wciąż spływające słowa uznania za postawę w walce. Tak charakteru mi nigdy nie brakowało i nigdy nie zabraknie. Ale wszystkim należą się słowa wyjaśnienia, dlaczego ja, którego atutem jest również błyskawiczna szybkość i dynamika poruszałem się podczas walki jak w zwolnionym tempie.

Przydarzyło mi się to samo co Andrzejowi Gołocie przed i podczas walk z Lennoxem Lewisem. Gołota uszkodził podczas rozruchu kolano ja zerwałem lewy biceps. Walcząc z niesamowitym bólem naderwanego lewego bicepsa przyjąłem na własne ryzyko zastrzyk z lidokainy.

– Efekt był taki że ból bicepsa faktycznie ustąpił ale ja zacząłem funkcjonować w nienaturalnym dla mnie zwolnionym tempie gdyż po jakimś czasie lidokaina weszła w interakcje z podawanymi wcześniej lżejszymi środkami przeciwbólowymi i leczniczymi na kontuzjowany dużo wcześniej lewy łokieć ( naderwanie torebki stawowej). Na pół godziny przed walką zamiast się rozgrzewać byłem zmuszony się położyć i powoli „stygłem” .

– Miałem trzy wyjścia . Po 1) przenieść walkę na inny termin Po 2) Zastosować patent na „marcinka najmana” czyli wyjść otrzymać dwa uderzenia położyć się i poddać ,a następnie zainkasować wypłatę . Po 3) Wyjść i walczyć jedynie charakterem ale zachować HONOR. Wybrałem trzecią opcję.

A teraz chcę przytoczyć wypowiedź matki i żony Andrzeja Gołoty o tym jak organizm naszego boksera zareagował na podaną przed walką z Lenoxem Lewisem lidokainę : Matka Gołoty: „Andrzej mógł umrzeć”. Dramat na oczach żony
Matka byłego boksera, Andrzeja Gołoty, opowiedziała w „Super Ekspressie” o walce, podczas której zawodnik zasłabł i stracił przytomność. Od wyjścia na ring widzieliśmy z Mariolą,że coś jest z nim nie tak wystarczyło na niego spojrzeć…

Źródło: Instagram

Sprawdź!  Jacek Murański po awanturze na ważeniu: "Jestem pod sprzętem, bo podobno jest zlecenie na mnie"

Powiązane artykuły

2 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *