UFC

Były mistrz rywalem Tybury?! Polak tajemniczo o kolejnym rywalu w UFC

Niewykluczone, że Marcin Tybura niebawem zaliczy kolejny main event w Europie. Polski ciężki w najnowszej wypowiedzi skomentował plany na najbliższą walkę.

W ubiegłym tygodniu popularny „Tybur” powrócił po szybkiej przegranej z Tomem Aspinallem. Polak ponownie udowodnił swoje wysokie umiejętności i już w 1. rundzie rozprawił się z Taiem Tuivasą, usypiając go duszeniem zza pleców.

Zwycięstwo Marcina Tybury dało mu awans w rankingu na 8. pozycję. Tuż po pojedynku do walki wyzwał go Jairzinho Rozenstruik, z którym to Polak miał się zmierzyć w ubiegłym roku. Wycofał się jednak z powodu kontuzji.

Marcin Tybura o kolejnym rywalu w UFC

„Tybur” gościł w ostatnim odcinku Koloseum, gdzie szerzej omówił temat kolejnego rywala. Marcin przyznał, że „Bigi Boi” jest jedną z opcji. Podobnie zresztą, jak znajdujący się „oczko” przed nim w rankingu Jailton Almeida.

Wiadomo, że wolałbym kogoś wyżej, ale nie zawsze może się to tak poukładać. Almeida rzeczywiście jest zaraz przede mną. Później jest Volkov, z którym pewnie rewanżu teraz nie dostanę. A ta ścisła czołówka to pewnie znowu prze do przodu. Może więc być tak, że teraz Rozenstruk może być moim następnym przeciwnikiem, ja tego nie wykluczam. Wolałbym kogoś wyżej notowanego, jeżeli coś takiego fajnego się poukłada i dla UFC to będzie fajne, to też tego nie wykluczam, że taki scenariusz nastąpi, że z kimś wyżej notowanym ode mnie będę walczył.

Przed kilkoma dniami UFC ogłosiło, iż 28 września już trzeci rok z rzędu wrócą do Paryża. Jedną z największych gwiazd z tego kraju wciąż jest były tymczasowy mistrz wagi ciężkiej, Ciryl Gane. „Bon Gamin” trzeci rok z rzędu jest szykowany do walki w main evencie.

Sprawdź!  Kowalkiewicz szczerze po przegranej z Penne: "To nie był mój dzień, to nie są moje lata… Co dalej?"

Zapytany o występ w Paryżu Tybura ugryzł się w język, ale nie zdradzając szczegółów zasugerował, że temat starcia z Gane został już poruszony!

Też widziałem już ogłoszenie tego powrotu do Paryża i rzeczywiście coś… Rzeczywiście zastanawiam się, kto tam może być przeciwnikiem Ciryla, więc… To miejsce też jest otwarte i że tak powiem, już parę osób mi to wysyłało, łącznie z osobami, które gdzieś zajmują się moimi sprawami w UFC.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.