UFC

Alex Pereira i Tom Aspinall uderzają w Herba Deana: W MMA nie ma już zasad

Kontrowersje wokół pracy Herba Deana nie cichną. Po gali UFC Baku legendarny arbiter ponownie znalazł się w centrum uwagi, a jego decyzje skrytykowali Alex Pereira oraz mistrz kategorii ciężkiej UFC Tom Aspinall.

Pierwsza gala UFC w Azerbejdżanie zakończyła się efektownym zwycięstwem Rafaela Fizieva, który znokautował Manuela Torresa w walce wieczoru. Równie głośno mówi się jednak o pojedynku Sharabutdina Magomedova z Michelem Pereirą. To właśnie podczas tej konfrontacji Herb Dean, zdaniem wielu obserwatorów, zbyt pobłażliwie podchodził do przewinień zawodnika z Dagestanu.

„To już nie są zasady, tylko sugestie”

Najwięcej emocji wzbudziły dwie sytuacje. Najpierw Shara „Bullet” Magomedov chwycił Michela Pereirę za włosy. Dean przerwał akcję dopiero po chwili i zakończył interwencję jedynie ostrzeżeniem. Później doszło jeszcze do trafienia palcem w oko Brazylijczyka, jednak i tym razem sędzia nie zdecydował się na odjęcie punktu.

Po walce Pereira otwarcie skrytykował arbitra. W mediach społecznościowych nazwał Herba Deana „tchórzem”, zarzucając mu brak reakcji na kolejne faule przeciwnika.

Do wpisu Brazylijczyka odniósł się również Tom Aspinall, który w krótkich słowach podsumował sposób sędziowania.

  • W MMA nie ma już „zasad”. Są tylko „sugestie” – napisał mistrz wagi ciężkiej UFC.
Sprawdź!  Fan poprosił Jona Jonesa o kopnięcie. Po wszystkim wylądował w szpitalu! [WIDEO]

Nie jest to pierwszy raz, gdy Alex Pereira publicznie krytykuje Herba Deana. Po gali UFC Freedom 250 Brazylijczyk również miał pretensje do doświadczonego arbitra. W starciu z Cirylem Gane’em o tymczasowy pas kategorii ciężkiej twierdził, że Francuz kilkukrotnie uderzył go w tył głowy, a Dean nie reagował w odpowiedni sposób.

Sędzia próbował później wyjaśnić swoje decyzje w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych, jednak nie przekonało to „Poatana”. Były mistrz zapowiedział nawet, że będzie chciał, aby komisje sportowe nie wyznaczały Herba Deana do prowadzenia jego kolejnych walk. Po wydarzeniach z gali UFC Baku wygląda na to, że grono krytyków jednego z najbardziej znanych arbitrów MMA ponownie się powiększyło.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.