Trener Okniński w ostatnim wywiadzie na kanale mymma.pl wystąpił w serii „Trybuna Ludu”, w której odpowiedział na pytania kibiców.
Jeden z Internautów był ciekawy, z kim w przeszłości trener miał okazję sparować. Okniński wspomniał o doświadczonym zawodniku, jakim jest Cheick Kongo. Fighter ma na swoim koncie 31 zwycięstw, 11 porażek i dwa remisy.
46-latek jest nadal aktywnym zawodnikiem wagi ciężkiej. Swoją karierę zaczął jeszcze w 2001 roku i przez wiele lat walczył dla UFC. W największej organizacji na świecie stoczył 18 pojedynków. Ma na swoim koncie walki m.in. z Frankiem Mirem, Markiem Huntem, Royem Nelsonem oraz zwycięstwo z legendarnym Mirko Cro Copem.
Od 2013 roku fighter jest zawodnikiem organizacji Bellator. Ostatni pojedynek stoczył w sierpniu tego roku i zmierzył się z Sergeiem Kharitinovem, którego poddał w drugiej odsłonie.
Okniński wspomniał, że sparował z nim w wieku 40-lat, a więc w 2009 roku, kiedy Kongo walczył jeszcze dla organizacji UFC. Trener przyznał, że nie miał problemów z poddaniem jednego z najlepszych zawodników na świecie. W pewnym momencie Kongo jednak mocno się zdenerwował.
– Jak sparowałem z Cheickiem Kongo, to był wtedy 3-4 na świecie, ja wtedy miałem 40 lat, więc byłem w miarę jakiejś kondycji fizycznej. Najpierw się kulaliśmy w parterze to go poddałem cztery razy na dwóch sparingach po pięć minut.
– Potem sparowaliśmy w MMA, to go poddałem w 30 sekund. Wywróciłem za jedną nogę, doszedłem do półgardy i go poddałem, a później tak się wkur*ił, że mnie przewrócił przy siatce… Tak mnie zaczął napie*dalać, to odechciało mi się całego MMA.
Źródło: YouTube mymma.pl
- Szczere wyznanie Scarface’a po przegranej na GROMDA 23: Sp…doliłem, co się dało
- Denis Labryga chce Don Diego na FAME 30. Obraził niekwestionowanego mistrza GROMDY
- Szymon Bajor gotowy na wszystko podczas XTB KSW 114. Wymienił atuty Arkadiusza Wrzoska
- Paddy Pimblett zapewnia, że ma „perfekcyjny plan” na Justina Gaethje: Utrzymam tę walkę w stójce
- Khabib Nurmagomedov grzmi po zwolnieniu trenera Realu: Zmiany wymagają zawodnicy, a nie trener



