UFC

UFC: Derrick Lewis znokautowany w 2. rundzie. Josh Hokit wciąż niepokonany

Pierwsze starcie wagi ciężkiej na UFC Freedom 250 już za nami. W oktagonie spotkali się Derrick Lewis i Josh Hokit.

Nie było większym zaskoczeniem, że Derrick Lewis otrzymał miejsce na historycznej gali organizowanej w Białym Domu. Jak zdradził Dana White, sam Donald Trump miał zwrócić uwagę na brak „Czarnej Bestii” w rozpisce wydarzenia. Prezydent USA skontaktował się z szefem UFC, a ten szybko doprowadził do zakontraktowania pojedynku. Rywalem rekordzisty organizacji pod względem nokautów został Josh Hokit.

Dla „The Incredible Hoka” była to największa szansa w dotychczasowej karierze. Niepokonany Amerykanin przystępował do walki z bilansem 9-0, mając na koncie trzy zwycięstwa odniesione już pod szyldem UFC. O ile początkowo rozgłos przynosiły mu głównie nietypowe występy podczas konferencji prasowych, o tyle z czasem zaczął wzbudzać coraz większe kontrowersje. Szczególnie w ostatnich tygodniach jego zaczepki i obraźliwe komentarze pod adresem innych zawodników wywoływały skrajne reakcje. Jedni widzieli w nim przyszłą gwiazdę organizacji, inni liczyli, że Lewis brutalnie zweryfikuje jego medialny wizerunek.

UFC: Lewis vs Hokit – relacja

RUNDA 1. – Hokit zajął środek klatki i zaatakował frontem na tułów i nogę. Potężny Lewis statecznie wyczekiwał swojej szansy. Hokit zakręcił się z obrotówką, ale był daleki od głowy Derricka. „Hok” często kopał Lewisa po kolanach, co było dobrą taktyką. Lewis powoli się rozkręcał, ale rywal niewiele sobie z tego robił. Mocny prawy Josha, zdaje się, że naruszył Derricka. Wreszcie walka przeniosła się do parteru, gdzie Hokit znalazł się z góry. Josh bił z góry kontrolując „Czarną Bestię”. Hokit kontrolował rywala, któremu wypłacił łokieć i sporo ciosów, rozbijając mu głowę. Lewis skręcił się do żółwia, ale „Hok” nie szukał duszenia… ani nawet dosiadu! Wstał, demolując Lewisa z góry. Wskoczył wreszcie do balachy, ale zupełnie nie potrafił wykończyć techniki.

Sprawdź!  BOOM! UFC 265 z walką o pas wagi ciężkiej! Main event: Lewis vs. Gane!

RUNDA 2. – Lewis odważniej wyszedł na środek oktagonu, ale wciąż jedynie straszył Hokita ruchami. Josh bił pojedynczymi ciosami, uniknął kopnięcia na głowę i poszukał sprowadzenia. Rozwścieczony Lewis uniknął obalenia, a przy okazji wypłacił kilka mocnych bomb na głowę „Hoka”. Lewis zbliżał się powoli do rywala, ale jego ciosy były dalekie od celu. Hokit nie zdołał obalić Derricka, który jednak był już bez sił. Hokit był zaś celny, bił mocno i raz po raz sprawiał, że głowa „Czarnej Bestii” odskakiwała. Hokit korzystał jedynie z kombinacji prawy-lewy, ale odbierał nią chęci do życia Lewisowi. Hokit również ciężko oddychał, ale potrafił się odwinąć, dzięki czemu znokautował w końcu rywala.

Wynik: Josh Hokit wygrał przez TKO w 2. rundzie.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.