Pudzianowski jednak zawalczy z Mamedem? Zaskakujące słowa szefa KSW! „Rozmawiałem z Mariuszem. Myślałem, że będzie na nie. Okazało się, że…”
Mariusz Pudzianowski kolejny raz zmienił zdanie w sprawie walki z legendą KSW? Szef organizacji zabrał głos w sprawie ciekawego zestawienia.
Mamed Khalidov pierwszy raz o walce z byłym strongmanem wspomniał po jego wygranej z Łukaszem Jurkowskim. Przyznał wówczas, że Pudzianowski nie jest już freak fighterem, a prawdziwym zawodnikiem i jeśli byłaby taka możliwość, to chciałby z nim zawalczyć.
– Jeżeli jest taka możliwość, aby zawalczyć z Mariuszem, jeżeli będzie zainteresowanie ludzi i federacji? Dla mnie to jest ciekawa walka. Dlaczego nie? To jest też dla mnie zaszczyt, aby wejść do klatki i się z nim zmierzyć. Tak samo, jak oni znają się z Jurasem, przybijają piony i tak dalej. Weszli, pobili się, wyszli, piona-piona. Czy sparing mocny, czy walka – przyznał Mamed.
Początkowo Pudzianowski był zainteresowany taką walką i przyznał, że byłoby to całkiem ciekawe starcie na zakończenie kariery. Z czasem jednak zmienił zdanie i uznał, że była to jedynie forma żartu, więc raczej nie chciałby walczyć z legendą KSW.
– Tak naprawdę chyba nie chciałbym się bić z Mamedem, bo byśmy sobie zrobili naprawdę dużą krzywdę. Tak, jak żeśmy zrobili to z Jurasem. Gdybyśmy weszli do klatki i klatka by się mogła zamknąć, to byśmy sobie robili naprawdę kuku. My z Jurasem? Daliśmy dobrą walkę i zrobiliśmy sobie kuku. Jeden i drugi naprawdę oberwał – powiedział po znokautowaniu „Bombardiera”.
Głos w sprawie potencjalnego starcia zabrał szef organizacji Martin Lewandowski. Jakiś czas temu w rozmowie z portalem Sportowe Fakty przyznał, że rozmawiał na ten temat z Mariuszem Pudzianowskim i jego słowa nieco zaskoczyły.
– Rozmawiałem z Mariuszem na temat Mameda. Myślałem, że będzie odpowiedź na nie. Okazało się, że Pudzian rzucił: „Martin, spróbowałbym”. Więc to gdzieś w głowie siedzi, że to jest walka, która rzeczywiście miałaby się wydarzyć. Bardzo dobrze, że są zawodnicy, którzy wyzywają kolejnych zawodników i że te wszelkie miksy się rozszerzyły poza kategorie wagowe.
Źródło: Sportowe Fakty
- Piwowarczyk po spełnieniu marzenia: „Czuję się niesamowicie”. Teraz lekarz i… kebab!
- Cormier po UFC 331: Tsarukyan nie dał UFC wyboru! „Nie można go już ignorować”
- Piwowarczyk dopiął swego! Dana White: Gratulacje, jesteś w UFC!
- DWCS: Potężny nokaut Piwowarczyka! „Damsyn” dopiął swego
- Bartnik przed debiutem w King’s Arenie: „Dla mnie nic nie ma po 3 października”



