(VIDEO) Pudzianowski odpowiada na mocne komentarze! „Widzę fajnych kibiców… A pies cię gryzł!”
Mariusz Pudzianowski kilka dni po walce wrócił już do swoich porannych treningów i przy okazji odpowiedział na krytyczne komentarze Internautów.
Przed pojedynkiem z Mamedem Khalidovem na KSW 77 były strongman przez kibiców był stawiany w roli dużego faworyta. Wpływ na to miała ostatnia walka z Michałem Materlą, w której znokautował przeciwnika już w pierwszej odsłonie. Fani liczyli na to, że tym razem będzie podobnie.
Pudzianowski odpowiada na komentarze
Kiedy jednak Pudzianowski poniósł porażkę, social media zalały krytyczne komentarze pod jego adresem. Część Internautów podkreśla, że dużo stracił w ich oczach, a inni nie mają wątpliwości, że walka została… ustawiona.
Głos zabrał m.in. Łukasz Jurkowski, który zamieścił taki wpis skierowany do kibiców – Łaska kibica na pstrym koniu jeździ. Jeden i drugi przerobili to wiele razy. Noszeni na rękach, wielbieni. Po słabszym występie mieszani z błotem. Tak teraz dzieje się z Pudzianowskim. Niby można się do tego przyzwyczaić, olać, ale tak po ludzku po prostu nie głupio wam „kibice sukcesu”?
Również pojawił się komentarz samego Pudzianowskiego. Zawodnik KSW wrócił już do swoich porannych treningów i za pośrednictwem Facebooka przekazał:
– Co prawda nie 5 rano, ale wracam na swoje tory. Idę się rozruszać. Robię swoje. Raz na wozie, raz pod wozem. A bo to raz byłem pod tym wozem przez 25 lat zawodowego sportu? Oczywiście widzę fajnych kibiców – Już twoim kibicem nie jestem – A pies cię gryzł! Z ciebie kibic jak z koziej dupy trąba. Prawdziwi ludzie, którzy sportem się zajmują, wiedzą co to znaczy, że nie zawsze wszystko gra. A nie zawsze mi wszystko zagrało. Podnoszę się i idę dalej.
Źródło: Facebook
- Baraniewski bez wymówek po UFC 331: Tak musiało być
- Cormier odpalił się na największego przegranego UFC 331: Nie możesz się tak zachowywać
- Iwo Baraniewski przerwał milczenie po UFC 331. Tak skomentował pierwszą przegraną
- UFC 334 w Madison Square Garden! Gane broni pasa, wielki powrót Amandy Nunes
- UFC 331: Joshua Van pokonał Alexandre Pantoję. Wyrównana walka wieczoru o pas



