Boks

Hit ogłoszony! Tyson Fury wraca do ringu. Jego rywalem będzie Mariusz Wach

Niespodziewane wieści napłynęły do kibiców boksu. Tyson Fury ma już zakontraktowaną kolejną walkę, a naprzeciw byłego mistrza świata stanie Mariusz Wach. Informacja pojawiła się zaledwie na kilka tygodni przed planowanym pojedynkiem.

Jeszcze niedawno wydawało się, że „Król Cyganów” definitywnie zakończył zawodową karierę. Po kolejnej porażce z Ołeksandrem Usykiem Brytyjczyk ponownie ogłosił sportową emeryturę. Ostatecznie zmienił jednak zdanie. W kwietniu wrócił między liny, pokonał Arslana Makhmudova, a po zwycięstwie rzucił wyzwanie Anthony’emu Joshui. „AJ” zaakceptował propozycję, choć wcześniej czeka go jeszcze inny pojedynek. Jak się okazuje, Fury również nie zamierza bezczynnie czekać na potencjalny hit.

„The Ring” ujawnił plany Fury’ego. Przed Wachem ogromne wyzwanie

Już 25 lipca Anthony Joshua skrzyżuje rękawice z Kristianem Prengą. Tymczasem dzień wcześniej dojdzie do równie niespodziewanego wydarzenia z udziałem Tysona Fury’ego.

Magazyn The Ring poinformował, że były czempion federacji WBC wystąpi 24 lipca 2026 roku podczas gali organizowanej w Max Muay Thai Stadium w tajskiej Pattayi. Jego rywalem będzie Mariusz Wach.

Sprawdź!  Arlovski nie wytrzymał! Brutalna odpowiedź legendy UFC na zaczepkę youtuberów [WIDEO]

Dla 46-letniego Polaka będzie to bez wątpienia jedna z najgłośniejszych walk ostatnich lat. Choć „Waszka” ma za sobą pojedynki z największymi nazwiskami królewskiej kategorii, starcie z Furym będzie kolejną szansą, by przypomnieć o sobie światowej publiczności.

Nie da się jednak ukryć, że to Brytyjczyk będzie zdecydowanym faworytem tego zestawienia. Mimo to ogłoszenie pojedynku wzbudziło spore zainteresowanie, a pod informacją o walce błyskawicznie pojawiły się liczne komentarze.

Słowa wsparcia dla Wacha popłynęły między innymi od jego ostatniego pracodawcy, organizacji Prime Show MMA. Powodzenia życzyli mu także kibice oraz zawodnicy, w tym między innymi Farrley. Już za niespełna miesiąc Polak stanie przed kolejnym wielkim wyzwaniem w swojej bogatej karierze, mierząc się z jednym z najbardziej rozpoznawalnych pięściarzy XXI wieku.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.