Jędrzejczyk zawalczy na gali freakowej? Jasna deklaracja byłej mistrzyni UFC
Joanna Jędrzejczyk, którą mogliśmy zobaczyć m.in. w roli gościa na galach freakowych, nie pozostawia wątpliwości w sprawie walki w tego typu organizacjach.
JJ to najlepsza zawodniczka w historii polskiego MMA kobiet. W całej karierze zwyciężyła 16 z 21 pojedynków, których większość stoczyła w federacji UFC. Już w trzeciej walce dla największej organizacji na świecie zdobyła mistrzowski pas kategorii słomkowej. Tytuł obroniła w kolejnych 5 pojedynkach i na stałe zapisała się na kartach historii tego sportu.
Po utracie tytułu nie mogła jednak powrócić już na sam szczyt i w ostatnich 7 walkach poniosła aż 5 porażek. Po ostatnim starciu z Zhang Weili zdecydowała się zakończyć zawodową karierę. W klatce zostawiła rękawice i ogłosiła, że chce skupić się na innych rzeczach, jednak nadal zamierza być blisko MMA.
Jędrzejczyk o walce na gali freakowej
Wiele organizacji chciałoby mieć w swoich szeregach legendę kategorii słomkowej. Między innymi ofertę złożyła jej federacja KSW. Po zakończeniu kariery Jędrzejczyk oświadczyła jednak, że zawsze będzie żołnierzem UFC i nie zamierza walczyć dla innych organizacji.
W ostatnim wywiadzie wyjaśniła również temat występu na gali freakowej. Mimo że oglądała takie wydarzenia na żywo z trybun, to zadeklarowała, że nie potrzebuje takich pojedynków. W UFC zarobiła wystarczająco, by po zakończeniu kariery nie musieć odcinać kuponów na starciach freakowych.
– Zdecydowanie wykluczam. Po co miałabym tam iść?! Walczyłam dla najlepszej organizacji na świecie przez wiele lat, będąc mistrzynią tej organizacji przez prawie trzy lata. Moje finanse są megastabilne – zapewnia w rozmowie z Super Expressem.
Źródło: Super Express
- Kłopoty przed galą Prime Show MMA 16: Składam zawiadomienie do prokuratury
- Popek prowokował Jacka Murańskiego. Pierwsze face to face przed galą Prime Show MMA 16
- Oskar Szczepaniak vs Steven Krt na XTB KSW 118. Polsko-czeska batalia na gali w Kaliszu
- UFC: Joe Pyfer znokautował Adesanyę. Były mistrz ponownie na deskach
- UFC: Michael Chiesa żegna się w swoim stylu. Zakończył karierę poddaniem



