UFC

Szokujące słowa Khabiba przy dzieciach: „Sędzia ocalił życie McGregorowi” [WIDEO]

Do sieci trafiło wideo z jednego z seminariów z udziałem Khabiba Nurmagomedova. Mimo ewidentnie młodego wieku słuchaczy, „Orzeł” wprost przyznał, co uczyniłby z Conorem McGregorem.

Khabib Nurmagomedov zszedł ze sceny sztuk walki z nieskazitelnym rekordem 29-0. Dotrzymał słowa danego matce i tylko raz zawalczył bez swojego ojca w narożniku. Miało to miejsce w październiku 2020 roku, a niemal równo 2 lata wcześniej wziął udział w najbardziej dochodowej walce UFC.

Podczas gali z numerem 229 dagestański „Orzeł” mierzył się z Conorem McGregorem. Irlandczyk oprócz sportowych osiągnięć rządził też na mikrofonie, przez co mógł otrzymać w zasadzie każdą walkę, o jaką prosił. Po bokserskiej potyczce z Floydem Mayweatherem mógł zejść ze sceny, ale wrócił, by zmierzyć się z Khabibem.

Szokujące słowa Khabiba do młodzieży

O tamtej walce powiedziano i napisano już sporo. Wszyscy pamiętają, jak bardzo McGregor obrażał rywala i wszystkich jego najbliższych. Nurmagomedov zachowywał spokój, by skarcić go za to wszystko w klatce.

Tam Khabib poddał Conora w 4. rundzie, po czym wywiązała się potężna awantura. Goszcząc na jednym z seminariów dla młodzieży, w towarzystwie Daniela Cormiera, Dagestańczyk wrócił pamięcią do końcówki walki z McGregorem.

Sprawdź!  UFC: Alexander Hernandez zwyciężył przez decyzję sędziów

Tam, z typowym dla siebie spokojem, Khabib przyznał, że gdyby nie interwencja sędziego Herba Deana, byłby to dosłownie ostatni pojedynek Irlandczyka:

– Gość uprawiał sporo trash talku. Dla mnie osobiście było to bardzo ważne, by go dorwać. Szczerze? Herb Dean ocalił mu życie. Ocalił mu życie.

– Wyobraźcie sobie, gdyby nie było sędziego? Co by zrobił? Umarłby. Złapałem go w duszenie i klepał. Musicie obejrzeć walkę, Herb Dean podszedł i zerwał mój chwyt – mówił Khabib, który pokusił się też o jeszcze jedno odważne stwierdzenie. – Dla mnie to było za mało. To sprawiło mi przykrość, rozumiecie?

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.