(VIDEO) Soroko vs Denis!? Zawodnik Prime Show MMA wskazał z kim chciałby zawalczyć
Za nami konferencja przed Prime Show MMA 4, w której udział wziął Adam Soroko. Już niedługo stoczy on swój kolejny pojedynek we freak fightach.
Soroko ma za sobą debiut w Prime Show MMA, w którym zmierzył się z Pawłem Tyburskim. Bardziej doświadczony „Tybori” nie dał mu jednak większych szans i rozbił go w pierwszej odsłonie. Teraz Soroko stoczy pojedynek ze „Stiflerem”.
Soroko zdradził z kim chce zawalczyć
Już podczas Prime Show MMA 1 miało dojść do walki Soroko vs „Stifler”. Pierwszy z zawodników zrezygnował jednak kilka godzin przed galą i starcie finalnie się nie odbyło. Damian Zduńczyk postanowił dać mu drugą szansę i tym razem Soroko zapewnia, że wyjdzie do klatki.
W ostatnim wywiadzie dla fansportu.pl przyznał, że aktualnie skupia się wyłącznie na przygotowań i poza weekendami każdego dnia robi dwie jednostki treningowe:
– Tak moje życie czasami wygląda, że nie wiem nawet, który dzisiaj jest. Wiem, że mam jutro trening i mam trening wieczorem. Wiem, że mam zapierdalać, zjeść, oddychać i buty wiązać. Tyle mi jest potrzebne do walki ze „Stiflerem”. Nie zaprzątać sobie głowy, robić swoje. (…) Trenuję w Zenith Łódź dwa razy dziennie. W weekendy nie, bo bym się rozpadł.
Następnie zapytany o potencjalnych rywali przyznał, że nie ma z nikim konfliktu do wyjaśnienia, ale wskazał z kim chciałby w przyszłości zawalczyć:
– Nie, nie. Przeciwnik to przeciwnik. Ja bym się jeszcze spróbował z „Tarzanem”, „Popkiem”, Denisem. Czysto sportowo, rywalizacja, bo z charakterem się piorą. Nawet jakbym miał dostać wpierdol, to od kogoś, kto się napierdala.
Całą rozmowę z Adamem Soroko znajdziesz poniżej:
Źródło: fansportu.pl
- Ciepłowski wrócił na łódzką Limankę. „Jestem dumny, że jestem z Łodzi”
- Piwowarczyk po spełnieniu marzenia: „Czuję się niesamowicie”. Teraz lekarz i… kebab!
- Cormier po UFC 331: Tsarukyan nie dał UFC wyboru! „Nie można go już ignorować”
- Piwowarczyk dopiął swego! Dana White: Gratulacje, jesteś w UFC!
- DWCS: Potężny nokaut Piwowarczyka! „Damsyn” dopiął swego



