KSW

Arkadiusz Wrzosek szczerze o swojej sytuacji w KSW: Na ten moment nie ma innego pomysłu

Arkadiusz Wrzosek otwarcie przyznaje, że jego pozycja w wadze ciężkiej KSW nie jest dziś najbardziej komfortowa. Były pretendent do pasa znalazł się w sytuacji, którą sam określa jako problematyczną – między walką rankingową a nieuchronnym tematem rewanżu z mistrzem.

Warszawski kickbokser wystąpił niedawno na gali KSW 114, gdzie w drugiej rundzie znokautował Szymona Bajora. Wrzosek nie tylko potwierdził swoją siłę w stójce, lecz także zaprezentował wyraźny progres w obronie przed klinczem i próbami zapaśniczymi rywala.

Od zakończenia pojedynku nie ustaje jednak dyskusja dotycząca jego kolejnego występu. Konkretne nazwisko już padło – Alexander Soldatkin, triumfator Grand Prix RIZIN i pogromca Marka Samociuka, prywatnie przyjaciela oraz sparingpartnera „Wieżowca”. Wojsław Rysiewski początkowo przychylił się do tej propozycji, jednak wkrótce temat upadł ze względu na pochodzenie zawodnika z Rosji.

Arkadiusz Wrzosek o kolejnych scenariuszach w wadze ciężkiej

Gościnnie występując w programie Oktagon Live za pośrednictwem łącza internetowego, Arkadiusz Wrzosek odniósł się do swojej aktualnej sytuacji w dywizji ciężkiej. Coraz więcej wskazuje bowiem na to, że jego kolejnym rywalem może zostać Stefan Vojcak.

Sprawdź!  Pawlak nie będzie zadowolony? Jasna deklaracja Mameda Khalidova po XTB KSW 104

Zestawienie to z rankingowego punktu widzenia ma uzasadnienie, jednak sam zainteresowany dostrzega potencjalne konsekwencje takiego rozwiązania:

Nie ma na ten moment innego pomysłu na walkę w KSW. Tylko co potem? Właśnie miało to [rewanż z Philem De Friesem] poczekać, więc… Uważam, że moja walka ze Stefanem Vojcakiem, też przez to, jak on się pokazał z Philem, to byłby taki eliminator dla mnie, ale też w sumie dla niego. I fajnie byłoby z dwóch stron taką walkę czymś poprzedzić.

Bo jak wygrałbym z Vojcakiem, to później walka z Philem po niecałym roku? Rewanż? Sens jakiś to ma? – pytał retorycznie warszawiak.

W trakcie rozmowy pojawił się również wątek Darko Stosicia. Serbski „Młot” nie jest już jednak związany z KSW, co automatycznie przekreśla ten scenariusz.

On nie zawalczy już w KSW. Uważam, że zestawienie ze Stosiciem ma taki sam sens, jakby miało z Soldatkinem, czyli to jest idealna walka dla mnie na ten moment – powiedział Arek. – Natomiast on już w KSW nie zawalczy. Dlatego nie biorę go pod uwagę. Jakbym wiedział, że zawalczy, to bym go brał pod uwagę.

Wrzosek podkreślił również, że jego wypowiedzi nie są próbą wyboru przeciwnika, a jedynie głośnym analizowaniem dostępnych opcji:

Sprawdź!  Super promo na KSW 92! Zgarnij 200PLN za wygraną Materli lub Wikłacza!

Tylko żebyśmy się umówili: ja nie dobieram sobie teraz rywala i nie będę go dobierał, tylko ja sobie po prostu dywaguję i myślę głośno. A jeśli mi KSW zadzwoni i powie, że walczę nawet z Philem za dwa miesiące, no to biorę walkę z Philem za dwa miesiące. Tak to wygląda.

Zawodnik przypomniał także kulisy pierwszego starcia z Philem De Friesem, zaznaczając jednocześnie, że szybki rewanż – z perspektywy sportowej i kibicowskiej – na ten moment nie wydaje się optymalnym rozwiązaniem:

To nie to, że ja teraz wybrzydzam, bo, jak mówię, dostałem propozycję walki z Philem z czapy i ją wziąłem następnego dnia. Tu chodzi o to po prostu, że nawet jako kibic usiadłem sobie z boku, spojrzałem na ten ranking i względem patrzenia z poziomu kibica… Nie ma tam za bardzo jakiegoś sensownego rywala dla mnie poza Vojcakiem, po którym od razu trzeba byłoby robić rewanż z Philem.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.