PRIME SHOW MMA

PRIME 16: Siła złego na jednego. Mariusz Wach przegrał z trzema rywalami

Podczas gali Prime Show MMA 16 do klatki ponownie wszedł Mariusz Wach. Były pretendent do mistrzostwa świata w boksie stanął przed nietypowym wyzwaniem – zmierzył się jednocześnie z trzema rywalami.

„Waszka” to nazwisko doskonale znane kibicom szermierki na pięści. W swojej karierze rywalizował m.in. z Władimirem Kliczką, Arturem Szpilką czy w ostatnim czasie z niepokonanym Mosesem Itaumą. Wciąż pozostaje aktywny, a jego doświadczenie i warunki fizyczne budzą respekt niezależnie od formuły walki. Niedawno wspierał również Ołeksandra Usyka w przygotowaniach do kolejnych wyzwań.

Tym razem sytuacja była jednak zupełnie inna niż w klasycznym ringu. Naprzeciw Wacha stanęło trzech przeciwników o różnym stylu i doświadczeniu. Wśród nich znalazł się Noras, który od dłuższego czasu przewijał się w planach organizacji. Obok niego pojawił się Damian Tańcula, mający już na koncie zwycięstwo, a skład uzupełnił Farrley, wracający po wymagającym pojedynku na Short Prime.

Konfrontacja zapowiadała się jako starcie doświadczenia z liczebną przewagą. Wach musiał kontrolować dystans i narzucać warunki, podczas gdy jego rywale liczyli na wykorzystanie przewagi trzech na jednego. To było jedno z najbardziej nietypowych zestawień tego wieczoru.

Sprawdź!  Prime MMA 4 - wyniki ważenia NA ŻYWO!

PRIME 16: Wach vs Tańcula, Farrley, Noras – relacja

Wach natychmiast wleciał między całą trójkę. Rywale okopywali Wacha, który posyłał pojedyncze ciosy pięściami. Ten jednak stał twardo na nogach i skupił się na głowie Norasa. Siła złego na jednego, low kicki wybijały „Waszkę” z rytmu. Wach próbował znokautować Norasa i posłał go na deski, wysyłając na zaplecze! Farrley i Tańcula skrócili dystans zamykając Wacha na siatce. Olaf wskoczył z ciosami, „Waszka” odpowiadał kopnięciami. Mocne low kicki dwójki rywali skutecznie psuły mu plany na kolejne minuty.

Drugą rundę Wach zaczął od prostych na Farrleya. Tańcula napierał kopnięciami na nogę, ale potężny rywal nic sobie z tego nie robił. Farrley jakby czekał na odpowiednią ilość kopnięć, bo trzymał się na dystans. Wach nic sobie nie robił z kopnięć Tańculi i kontynuował polowanie na głowę Farrleya. Damian Tańcula kopał do skutku, choć wydawało się, że to jego bardziej bolą kolejne low kicki.

W pierwszych sekundach ostatniej rundy Tańcula i Farrley kontynuowali swój gameplan, choć chętniej skracali dystans. Farrley zaryzykował, wpadł z uderzeniem – i sięgnął głowy Wacha! Damian Tańcula oszczędnie korzystał z rąk, jakby nie chciał, by manicure poszło na marne. Farrley wskoczył z superman punchem! Wach ledwo stał na nogach, starał się odwijać z kontrą, niemniej skutecznej ofencywy z jego strony było jak na lekarstwo.

Sprawdź!  Don Kasjo wytknął fałsz i zakłamanie freaków. Ostre słowa po konferencji przed PRIME 11

WYNIK: Tańcula, Farrley i Noras wygrali decyzją sędziów.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.