KSW

XTB KSW 120: Bartosz Leśko MISTRZEM KSW! Pokonał Haratyka w rewanżu

Kibice zgromadzeni na gali KSW 120 doczekali się najważniejszego pojedynku wieczoru. W walce o mistrzowski pas kategorii półciężkiej Rafał Haratyk po raz drugi skrzyżował rękawice z Bartoszem Leśką.

Mistrz przystępował do obrony tytułu jako niepokonany zawodnik KSW. „Polski Czołg” w większości swoich występów kończył rywali przed czasem, najczęściej posyłając ich na deski. Tylko Damian Piwowarczyk oraz Bartosz Leśko zdołali wytrzymać z nim pełen dystans i usłyszeć werdykt sędziów.

Historia tej rywalizacji rozpoczęła się w październiku ubiegłego roku, gdy obaj stoczyli niezwykle widowiskowy pojedynek, uznawany przez wielu za jedną z najlepszych walk sezonu. Leśko wprawdzie przegrał jednogłośną decyzją, ale pozostawił po sobie bardzo dobre wrażenie. Następnie pewnie pokonał Bartosza Szewczyka, czym zapracował na kolejną szansę walki o pas i możliwość zrewanżowania się Haratykowi.

KSW 120: Haratyk vs Leśko – relacja z walki

RUNDA 1. – Leśko od razu zaczął od kopnięć frontalnych. Haratyk nie czekał, skrócił dystans i wdał się w rąbankę na pięści. Mistrz KSW szukał lewego crossa, ale cały czas musiał wystrzegać się ciosów i kopnięć pretendenta. Na uwagę zasługuje pozycja Bartka, który trzymał wysoko ręce i walczył bardziej klasycznie, niż w swoim stylu. Haratyk posłał groźnego fronta, ale zaraz oberwał szybkim lewym. Leśko okopywał nogę czempiona, który wstrzeliwał się z kontrami. „Polski Czołg” jakby wiedział, kiedy zaatakuje rywal, bo blokował tam, gdzie trzeba. Panowie narzucili duże tempo od pierwszych sekund, przez co zwolnili po połowie rundy. Pretendent z agresją rzucał się na Rafała, który dobrze uchylał się przed jego ofensywą. Statystyki jednak były bolesne – czempion sporo zebrał od Leśki, choć jeszcze na koniec obaj jeszcze podkręcili.

Sprawdź!  Aktualizacja rankingu polskich zawodników MMA. Wielki debiut Ziółkowskiego w P4P, powrót Sudolskiego i Mańkowskiego oraz debiut Kraski

RUNDA 2. – Leśko zaczął od haczącego kopnięcia w nogę. Haratyk atakował głównie pięściami, podchodził blisko pretendenta – ten jednak niemiłosiernie okopywał mu nogę. „Polski Czołg” zaznaczał swoją pozycję, posyłając mocne uderzenia. Leśko celnie jednak kopał, a jego front trafiały mistrza w klatkę piersiową. Kopnięcia Leśki stopowały czempiona, który nie dal rady wbić się w swoje tempo. Wreszcie wykorzystał chwilę oddechu Bartka i sięgnął go kilkoma ciosami. Leśko jakby wstrząśnięty, zgarnął kolejne haki na żebra. „Polski Czołg” złapał rywala w klinczu na siatce. Tam obaj kąsali się a to kopnięciami, a to kolanami, a to uderzeniem barkiem. Końcówka należała do pretendenta, który posłał jeszcze groźną obrotówkę.

RUNDA 3. – Leśko atakował kopnięciami wewnętrznymi na obie nogi mistrza, którego reakcja zdradzała, że wykonują one swoje zadanie. Haratyk bynajmniej nie odstawał i cały czas groził sierpami. Bartosz wyszedł w jednym celu i nie unikał nawet klinczu inicjowanego przez oponenta. Haratyk szukał kombinacji pięściami, ale za moment oberwał groźną kontrą. Zakołysała się głowa mistrza KSW, który pozostał czujny – i skontrował napierającego pretendenta. „Polski Czołg” pressował z prostymi na korpus i dokładał kopnięcia.

Sprawdź!  Mariusz Pudzianowski wraca do klatki? "Niebawem odpalę, aż fajerki podskoczą"

RUNDA 4. – Haratyk od razu zbliżył się do przeciwnika na środku klatki, co przypłacił kopnięciem w krocze. Pełnych pięciu minut mistrz nie potrzebował i szukał bójki w środku klatki. Leśko atakował w stylu karateki – kopnięciami i pięściami. Haratyk zaś skontrował to klasykiem, powalając na deski! Haratyk szukał sposobności na skończenie pretendenta duszeniem, ale Leśko powoli, stopniowo, wrócił na nogi. Haratyk poszukał wysokiego kopnięcia, ale Leśko w czas uskoczył. Pretendent szukał łokcia z góry, który trafił we wcześniejszej fazie walki. Czempion posłał krótką serię po przepuszczeniu, ale rywal starał się zawsze odpowiadać na akcję „Polskiego Czołgu”.

RUNDA 5. – Haratyk „siadł” na pretendenta spychając go na siatkę, ale to Leśko postraszył go ofensywą. Haratyk miał podkręcić tempo i to też starał się robić – niemniej Leśko napierał, będąc przy tym napędzanym przez gdyńską publikę. „Polski Czołg” posyłał dość lekkie ataki, kopał i bił, ale zaraz pretendent postraszył go mocnym ciosem! Rafał odpowiedział najlepiej, jak umiał – mimo nieznanego urazu lewej ręki złapał klincz, uniknął gilotyny i obalił Leśkę. Tam posyłał ciosy i na tułów i na głowę. Wykorzystał próbę ucieczki przez Bartka, zachodząc mu za plecy… ale zmęczony mistrz dał Leśce wrócić na nogi. Pretendent miał czempiona na siatce, a Haratyk słaniał się po kolejnych ciosach reprezentanta Mighty Bulls. Wyczerpany Haratyk szukał uderzeń, ale to Leśko zaznaczył końcówkę na swoją korzyść.

Sprawdź!  Bliżej niż dalej walki Czyżewska vs Grzyb? "Jeśli jest ciśnienie na walkę, trzeba ją zrobić" [WIDEO]

WYNIK: Bartosz Leśko wygrał jednogłośną decyzją sędziów.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.