UFC

[WIDEO] Dana White uderzył żonę! Prezydent UFC tłumaczy się w mediach: „To, co się stało, jest straszne…”

Dana White sprowadził na siebie bardzo zły PR. TMZ opublikowało nagranie, na którym prezydent UFC w sylwestra podniósł rękę na swoją żonę!

Do incydentu doszło w jednym z klubów w meksykańskim Cabo San Lucas. Na nagraniu opublikowanym przez TMZ widać, że para spędzająca sylwestra w Squid Rose kłóci się, po czym Anna White uderza męża z otwartej dłoni. Ten dwukrotnie odpowiedział tym samym.

Dziennikarze portalu opublikowali nagranie w poniedziałek czasu amerykańskiego. Skontaktowali się też z prezydentem największej federacji MMA na świecie, który udzielił im wypowiedzi:

Jestem na wakacjach w Cabo w Meksyku z rodziną i żoną, wyszliśmy się zabawić w sylwestra i niestety to właśnie się stało. Jestem jednym z tych gości, od których przez lata słyszeliście: nigdy nie ma żadnej wymówki dla mężczyzny na podniesienie ręki na kobietę. A teraz mówię o tym dla TMZ… Jesteśmy małżeństwem od 30. lat, znamy się prawie od 12. roku życia. Oczywiście, że przeszliśmy wspólnie przez niejedno g*wno , mamy trójkę dzieci, a to, co się stało, jest straszne.

Jest mi wstyd, ale to jedna z tych chwil, gdy bardziej martwimy się o dzieci. Gdy w sieci pojawiło się wideo, pokazaliśmy im je i skupiliśmy się na rodzinie. Każdy wyrobi sobie na ten temat opinię. Większość z nich będzie miała rację, zwłaszcza, jeśli chodzi o moją osobę. Nigdy nie możesz podnieść ręki na kobietę. Jesteśmy razem od wielu lat. Znamy się od wielu lat, a to po prostu jedna z tych niefortunnych sytuacji.

Jak nietrudno się domyślić, oboje byli już po spożyciu napojów wyskokowych. Dana White przyznał, że nie pamięta zbyt wiele z tego, co zakończyło się uderzeniami. Na chwilę obecną całą rodziną przebywają w Meksyku.

Sprawdź!  Błachowicz vs Teixeira - typy i kursy bukmacherskie

Zdecydowanie wypiliśmy za dużo, ale to nie jest żadna wymówka. Nie mam zamiaru się tłumaczyć, nigdy do niczego takiego nie doszło. To pierwsze takie zajście, ludzie będą gadać, jest jak jest. Cokolwiek powiedzą – zasłużyłem sobie na to. Nie wiem jak do tego doszło, ale przeprosiliśmy się z żoną, wspólnie przeprosiliśmy też nasze dzieci, ale to sytuacja, w którą każdy będzie chciał się wtrącić. Mam gdzieś, co ludzi o tym pomyślą, bardziej martwimy się o zadbaniu o naszą rodzinę – zakończył Dana White. Poniżej zobaczyć możecie feralne nagranie z klubu.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.