FAME MMA

(VIDEO) Tak Piotr Szeliga znokautował swojego rywala! „Wujaszek Fericze” trafił do szpitala i dostał szokujące wiadomości od kibiców : „Wyzywano mnie od kur*w, szmat, napluto mi w ryj!”

Gala Fame MMA 11 rozpoczęła się naprawdę mocno. W pierwszym starciu zobaczyliśmy jedyny nokaut tego wieczoru, po którym debiutant padł nieprzytomny.

Kartę walk otworzyło starcie Piotra Szeligi z Krzysztofem Ferencem. Dla pierwszego z zawodników był to trzeci pojedynek w formule MMA. „Szeli” ma na swoim koncie 2 zwycięstwa przed czasem i jedną porażkę. Fame MMA 11 zapewne zapadnie w jego pamięci na długo, gdyż odniósł najbardziej widowiskowe zwycięstwo nie tylko na gali, ale także i w całej swojej karierze.

Natomiast „Wujaszek Fericze” dopiero debiutował w formule MMA. W pierwszej odsłonie miał swoje momenty. Kilka razy trafił Szeligę mocnymi ciosami, a po jednym z nich rywal wylądował na deskach. Zawodnicy wchodzili w wymiany, które nie mogły zakończyć się inaczej, jak ciężkim nokautem.

Piotr Szeliga wystrzelił potężnym prawym sierpowym, a „Wujaszek Fericze” padł nieprzytomny na matę. Do zawodnika natychmiast podeszli lekarze i na noszach wyprowadzili go z hali. Następnie trafił do szpitala i po niezbędnych badaniach wrócił na galę Fame MMA.

SPRAWDŹ CIĘŻKI NOKAUT NA „WUJASZKU FERICZE”:

Krzysztof Ferenc po swojej walce z Piotrem Szeligą dostał masę wiadomości. W wywiadzie dla Fansportu zdradził, że był obrażany przez Internautów z powodu swojej porażki:

Sprawdź!  Masakra w klatce FAME MMA! Tańcula pokonał po tragicznej walce Mateusza Murańskiego! Kilka sekund później zemdlał w oktagonie!

– Dostałem setki wiadomości od ludzi, którzy mnie lubią i szanują i od ludzi, którzy mnie nie znoszą, plują mi w ryj i jestem kur*ą i szmatą.

– Jak nie byłbyś śliczny, zagraniczny, fajny, inteligentny, to znajdą się ludzie, którzy cię nie będą znosić. Dzisiaj pisali mi tak ohydne rzeczy, że jakbym miał telefon, pokazałbym do kamery, kto to pisze. Wyzywano mnie od kur*w, szmat, napluto mi w ryj…

Źródło: YouTube

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *