UFC

UFC on ESPN 43: Sandhagen pewnie wypunktował Verę!

Na minionej gali UFC on ESPN 43 niepokonany od 4. walk Marlon Vera zmierzył się w main evencie z Corym Sandhagenem.

Obaj panowie zajmowali odpowiednio 3. i 5. miejsce w rankingu kategorii koguciej. Popularny „Chito” pozostawał niepokonany od stycznia 2021 roku, gdy pokonał Daveya Granta. Później na punkty pokonywał też Roba Fonta, ale nokautował Frankiego Edgara i Dominicka Cruza.

To jednak Cory Sandhagen, mimo rekordu 3-2 w ostatnich 5. pojedynkach, był dużym faworytem na UFC on ESPN 43. Amerykanin przegrywał decyzjami z TJ-em Dillashawem, czy Petrem Yanem. kończył przed czasem natomiast Songa Yadonga, Marlona Moraesa czy też latającym kolanem Frankiego Edgara.

Vera vs Sandhagen – RELACJA

RUNDA 1

„Sandman” szybko przeszedł do ofensywy i zasypał Ekwadorczyka lowkickami. Atakował prostymi, dołożył też sierpy. Zdołał też sprowadzić „Chito” do parteru! Vera nie pozostawał bierny i trafił Sandhagena rozcinając go, sam jednak zainkasował też kilka ciężkich łokci.

RUNDA 2

Cory nie przestawał napierać na Marlona. Presja z ciosami pozwoliła „Sandmanowi” ponownie przenieść walkę na matę, gdzie jednak dał się złapać w gilotynę! „Chito” daleki był od sukcesu i ponownie w lepszej pozycji znalazł się Cory Sandhagen, który dominował przez dużą część drugiej odsłony. Vera wrócił jeszcze na nogi w ostatniej minucie.

Sprawdź!  Już dziś walka Gamrot vs. Dariush na wielkiej gali UFC 280! Sprawdź kiedy, o której i gdzie oglądać!

RUNDA 3

Marlon Vera uruchomił się bardziej w kolejnej rundzie, ale „Sandman” nie zwalniał tempa. Amerykanin dobrze pracował prostymi, Ekwadorczyk odpowiedział piękną kombinacją. Również Cory posłał swoje combo, ale mimo wszystko to właśnie Sandhagen prowadził na kartach punktowych.

RUNDA 4

„Sandman” ponownie chciał podkręcić tempo już od pierwszych chwil pojedynku. „Chito” świetnie i przede wszystkim skutecznie bronił się przed obaleniami. Gdy jednak pojedynek wrócił na środek klatki, tam przeważał Sandhagen, punktujący prostymi uderzeniami. Amerykanin trafił też mocnym kolanem.

RUNDA 5

Tym razem Vera nie miał tyle szczęścia i Sandhagen już w kilkadziesiąt sekund sprowadził go na matę. Marlon zdołał się wyswobodzić i wrócić na nogi. „Chito” zaczął być aktywniejszy w ofensywie. „Sandman” starał się nie odstawać i również mocno bił Ekwadorczyka, który zaatakował go łokciem! Szukał jeszcze jakiegoś skończenia Vera, ale panowie przewalczyli pełen dystans

Wynik walki: Cory Sandhagen wygrywa niejednogłośną decyzją sędziów!

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.