KSW

Pudzianowski zmierzy się z mistrzem KSW? Phil de Fries jest zainteresowany walką z Polakiem!

Kolejny mistrz największej polskiej organizacji MMA jest zainteresowany pojedynkiem z Mariuszem Pudzianowskim. Tym razem o starcie z byłym strongmanem zapytał Phil de Fries.

W ostatnim czasie sporo mówiło się o potencjalnym pojedynku Pudzianowskiego z Mamedem Khalidovem. Mistrz wagi średniej potwierdził, że jak najbardziej jest zainteresowany takim starciem. Fighter przyznał, że byłby to dla niego zaszczyt, zmierzyć się z takim rywalem.

Początkowo Pudzianowski również był otwarty na takie starcie, jednak zmienił zdanie po gali KSW 64. W co-main evencie były strongman zmierzył się z senegalskim „Bombardierem”. Walka zakończyła się ciężkim KO w zaledwie 18 sekund.

Serigne Ousmane Dia padł znokautowany po ciosach Polaka. Chwilę po odzyskaniu świadomości był mocno zaskoczony, że to już koniec pojedynku. Była to najkrótsza walka i jeden z najlepszych nokautów w karierze Mariusza Pudzianowskiego.

Po gali na konferencji prasowej zawodnik został zapytany o ewentualne starcie z Mamedem. Wcześniej przyznał, że byłoby to świetne zestawienie na zakończenie kariery, jednak teraz zmienił zdanie. Były strongman raczej nie chciałby walczyć z legendą KSW.

Tak naprawdę chyba nie chciałbym się bić z Mamedem, bo byśmy sobie zrobili naprawdę dużą krzywdę. Tak, jak żeśmy zrobili to z Jurasem. Gdybyśmy weszli do klatki i klatka by się mogła zamknąć, to byśmy sobie robili naprawdę kuku. My z Jurasem? Daliśmy dobrą walkę i zrobiliśmy sobie kuku. Jeden i drugi naprawdę oberwał – przyznał.

Sprawdź!  Doniesienia: Kacper Koziorzębski zawalczy na KSW 60?

Pudzianowskiemu rzucił wyzwanie także inny mistrz. Phil de Fries, który króluje w kategorii ciężkiej, zwrócił się za pośrednictwem social mediów do swoich kibiców. Fighter jest świadomy, że najpierw zawalczy z Darko Stosiciem, jednak w przyszłości mógłby zmierzyć się z Polakiem.

Są inni po drodze i ja szanuję ich kolej na walkę o pas, ale kto pewnego dnia chciałby zobaczyć taką walkę? – napisał na Instagramie.

Źródło: Instagram

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *