KSW

Pudzianowski przed starciem z Jurasem: „Troszeczkę obawiam się tej walki, dlatego, żebyśmy krzywdy sobie nie zrobili” [WIDEO]

Już w najbliższą sobotę odbędzie się gala KSW 61, tym razem z udziałem publiczności, która 5 czerwca zapełni trybuny w sopockiej Ergo Arenie.

W main evencie Łukasz Jurkowski powróci po 2-letniej przerwie, żeby zadebiutować w wadze ciężkiej i zmierzyć się z Mariuszem Pudzianowskim. Dotychczas Juras toczył pojedynki w kategorii do 93 kilogramów, czyli dywizji półciężkiej. Łącznie na swoim koncie ma 28 walk, w tym 17 zwycięstw.

Dla Pudziana będzie to już 22 starcie w życiu. W ostatniej walce odnotował 15 zwycięstwo w karierze. Stanął do walki z Nikola Milanoviciem, który zastąpił senegalskiego zapaśnika znanego jako Bombardier.

Co ciekawe, zestawienie Jurasa z Pudzianowskim rozpoczęło się właśnie od żartu, że Łukasz może komentował pojedynki i na koniec wskoczyć do klatki na zastępstwo za Senegalczyka.

Obu zawodnikom spodobał się taki pomysł i organizacja błyskawicznie ustawiła starcie. Informacja o pojedynku mocno zaskoczyła kibiców, którzy m.in. wspominali, że Juras miał zmierzyć się z Szymonem Kołeckim. Innym problemem miało być to, że Łukasz i Mariusz to koledzy z jednego klubu.

MARIUSZ PUDZIANOWSKI O WALCE Z ŁUKASZEM JURKOWSKIM NA KSW 61

Zawodnicy przygotowują się w WCA, jednak zapewniają, że jeden zaczyna treningi, kiedy drugi kończy. Ponadto zarówno Juras, jaki i Pudzian, gwarantują, że zobaczymy krwawe starcie bez hamulców.

Sprawdź!  "Nie widzę już pola do współpracy" - Martin Lewandowski ogłasza rozstanie Normana Parke'a z KSW

 Troszeczkę obawiam się tej walki, dlatego, żebyśmy krzywdy sobie nie zrobili. Chcę wygrać, ale wchodząc do tej walki nie z założeniem zrobienia mu krzywdy jakiejkolwiek, ale wiem, że w MMA, gdy będą garści mocne i kopy mocne z jednej i z drugiej strony, żeby tylko krzywda za duża nam się nie stało. Wiem, że tam nie będzie hamulca. On chce wygrać i ja chcę wygrać – przyznał Pudzian.

– Klatka się zamknie i będzie rywalizacja sportowa, każdy będzie chciał wygrać, ale w MMA te ciosy ważą. Tam nie będziemy klepać się na 50 procent, tylko każdy chce tym jednym strzałem ubić. Ja będę chciał go ustrzelić jednym strzałem, on mnie – dodał.

Sprawdź!  Piotr Szeliga dostał propozycję walki z Mariuszem Pudzianowskim: "Telefon był jakieś pięć godzin przed walką..."

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *