FAME MMA

Okniński ostro o Murańskim po FAME 12: „Ratlerek, dużo szczeka, niby gryzie, ale nic nie może zrobić…”

Trener Mirosław Okniński skomentował walkę Jacka Murańskiego, który w minioną sobotę zadebiutował w sportach walki i organizacji FAME.

Z ust Murańskich padło wiele mocnych słów i historii o umiejętnościach Jacka, który jednak ostatecznie w klatce nie pokazał niczego. Przez cztery rundy przyjął dużą liczbę ciosów od Arkadiusza Tańculi. Debiutant jedynie kilkukrotnie kopnął na kolano rywala.

Murański popisał się jedynie sporą wytrzymałością, gdyż mimo kilku nokdaunów wstawał i dalej przyjmował uderzenia przeciwnika. Niestety walczył nieprzepisowo, ugryzł Tańculę i mimo reakcji sędziego, wciąż łapał się siatki. Arbiter w czwartej odsłonie zdecydował się na przerwanie walki i dyskwalifikację „Murana”.

Tańcula był mocno niezadowolony i od razu opuścił klatkę. Murański natomiast po walce przekonywał, że w piątej rundzie mogło się wszystko wydarzyć oraz miał szansę na zwycięstwo. Stwierdził nawet, że widział przerażenie w oczach swojego rywala.

TRENER OKNIŃSKI O DEBIUCIE JACKA MURAŃSKIEGO W ORGANIZACJI FAME

O pojedynek Murańskiego w rozmowie z Fansportu.pl zapytany został Mirosław Okniński. Trener już kilkukrotnie w ostrych słowach wypowiadał się o Jacku. Miał nawet wziąć z nim udział w jednym programie prowadzonym przez FAME, jednak odmówił, gdy zobaczył konfrontację Murańskiego z Najmanem.

Sprawdź!  (VIDEO) Krzysztof Radzikowski o swojej reakcji na zachowanie Jacka Murańskiego, za którą dostał oklaski: "Ja nie będę kłapał dziobem. Jak się ma problem do kogoś, to..."

Jacek Murański to ratlerek, dużo szczeka, niby gryzie, ale nic nie może zrobić. Nie zadał żadnego ciosu ręką, próbował coś tam kopać. Chciał małą klatkę, żeby ugryźć. Dla mnie Jacek Murmański to gość nie z tej bajki – przyznał trener.

Nie powiem, że jest miękki, bo jest twardy w sensie tym, że był bity, wstawał i się nie poddawał. Dał się bić, był workiem do bicia. Chyba całe życie był workiem i się przyzwyczaił do tego, że trzeba wytrzymać. Po prostu ratlerek, dużo szczeka, mało robi.

Trener zaznaczył, że pojedynki w takim wieku nie są dobrym pomysłem i jest to zdecydowanie za późno na debiut w klatce – Nie miał możliwości, miał debiut w wieku 52 lat. Wszyscy chcieli zobaczyć co to będzie i wyszło, że nic nie ma. To jest niebezpieczne.

W ostrych słowach Okniński wypowiedział się również o klatce rzymskiej 3 na 3 metry. Trenerowi mocno nie spodobał się taki pomysł – Dla mnie to gówno, chyba po to, żeby mógł szybciej ugryźć. Nie no to jest słabe, ale dla pieniędzy można dużo zrobić.

Źródło: YouTube

Sprawdź!  Trener Okniński o walce Szymona Kołeckiego: "To nie moja sprawa, z kim się bije. Nic nie ma do stracenia"

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *