FAME MMA

Norman Parke ukradł sztabkę Fame MMA?! „Trzeba być szczerym i powiedzieć, jaka jest prawda!”

W ostatnim czasie zrobiło się głośno z powodu zerwania współpracy na linii Norman Parke-Fame MMA. Główną kością niezgody była sztabka złota, którą federacja odkupiła od zawodnika, ale nigdy jej nie dostała. Nowe światło na tę sytuację rzucił ówczesny menedżer „Stormina”, Marcin Prymek.

Niedługo po tym, jak Norman Parke wystąpił na Prime Show MMA 2, gdzie zwyciężył z Grzegorzem Szulakowskim w pojedynku na zasadach MMA, na social media Fame MMA umieszczone zostało oświadczenie federacji. Poinformowano w nim o rozwiązaniu umowy z Irlandczykiem oraz jego menedżerem, Marcinem Prymkiem.

Okazuje się jednak, że reprezentujący fightera agent wciąż współpracuje z największą w Polsce organizacją freak fightową. Długotrwała współpraca z czołowymi przedstawicielami Fame MMA wpłynęła pozytywnie na zażegnanie konfliktu. Jak powiedział w wywiadzie udzielonym Koloseum:

– Współpracuję z Fame’em dłużej niż z Normanem… no, może nie dłużej, ale od długiego czasu i zawsze się dogadywaliśmy. Byliśmy w stanie znaleźć porozumienie we wszystkich kwestiach i wydaje mi się, że tym razem też je znaleźliśmy.

Parke sprzedał sztabkę złota… DWUKROTNIE!

Tym, co najbardziej rzuca się w oczy w całej sytuacji związanej z rozwiązaniem umowy jest sztabka złota, którą „Stormin” wygrał pokonując „Don Kasjo” na gali Fame MMA 10. Organizacja poinformowała w swoim oświadczeniu, że odkupiła ją od zawodnika za kwotę 26 500 dolarów, jednak nigdy jej nie otrzymała.

Sprawdź!  Narzeczona Artura Szpilki przegrywa na gali FAME MMA 12! „Szpila” załamany!

Marcin Prymek we wspomnianym wywiadzie wypowiedział się na ten temat zdradzając więcej szczegółów:

Ta sztabka prawdopodobnie jest w którymś z lombardów w Polsce! Takie miałem informację jakiś czas temu… Prawdą jest to, że Norman sprzedał tę sztabkę Fame’owi po zwycięstwie nad Kasjuszem. Za pokaźną sumę, mocno przekraczającą cenę rynkową, spokojnie dwukrotnie przekraczającą.

Norman miał przywieźć na ostatnią konferencję przed FAME 11 [walka z Borysem Mańkowskim]. Nie tylko jej nie przywiózł, ale w ogóle nie chciał przyjechać! Musieliśmy stanąć na głowie, by go przekonać, żeby przyjechał. Nie wiadomo, czy to była gra, czy naprawdę nie chciał przyjechać.

– A w którymś momencie wypłynęło, że sprzedał sztabkę drugi raz. Sprzedał sztabkę Fame’owi i nie wiem, czy sprzedał ją znajomemu, czy w lombardzie, nie jestem w stanie tego doprecyzować. Ale sprzedał ją dwa razy.

Federacja nie popuściła tego faktu fighterowi. Jak zdradza agent Normana Parke’a, zawodnik nie otrzymał całej wypłaty za przegrany pojedynek z Mańkowskim. Organizacja odzyskała w ten sposób przelane wcześniej na konto Irlandczyka środki.

Sprawdź!  Murański o walce z mistrzem FAME: "Jestem w stanie zejść do niższej kategorii i odebrać pas Kubańczykowi"

Fame chciało odzyskać pieniądze i potrąciło mu z gaży za Borysa należne sobie pieniądze, które tak naprawdę, no należały im się. Bo Norman, można powiedzieć, że tę sztabkę ukradł. Trzeba być szczerym i powiedzieć mocno, jaka jest prawda.

Źródło: Koloseum

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.