Boks

Narzeczona Szpilki wspomina nokaut w walce z Wilderem: „Nie wiem, czy ludzie wiedzą. Artur nie mógł się z tego nokautu wybudzić. Dopiero, jak…”

Już w najbliższą niedzielę do ringu Artur Szpilka, który z Łukaszem Różańskim zmierzy się o pas WBC International w kategorii bridger, czyli do 101,6 kilogramów.

Dla Szpili będzie to 29 pojedynkiem w karierze. Dotychczas wygrał 24 razy, w tym 16 przez nokaut. W ostatnim pojedynku zmierzył się z Serhijem Radczenko, a decyzja o zwycięstwie Polaka była bardzo kontrowersyjna. Największą walkę Szpilka stoczył w 2016 roku.

Zmierzył się wówczas z Deontay Wilderem, a stawką pojedynku był mistrzowski pas. Pojedynek zakontraktowany na 12 rund zakończył się 9 odsłonie. Amerykanin ciężko znokautował Polaka, który padł na deski i przed dłuższą chwilę się nie podnosił. Z ringu na noszach trafił prosto do szpitala.

W rozmowie z portalem Sport.pl narzeczona pięściarza Artura Szpilki wróciła do tamtego nokautu i opowiedziała, jak to wszystko wyglądało z jej perspektywy:

– To była masakra, ja dostałam jakichś sił, przeskoczyłam przez barierkę, która była naprawdę wysoka, przepchnęłam dwóch ochroniarzy, którzy ważyli chyba ze 150 kg, nie wiem, jak to zrobiłam – wspomina Kamila.

– Powiem ciekawostkę, o której nie wiem, czy ludzie wiedzą, czy nie. Artur w ogóle się nie budził przez dłuższy czas, nie mógł się z tego nokautu wybudzić. Dopiero, jak usłyszał mój głos, to otworzył oczy. Lekarz kazał mi mówić, jak zobaczył, że dopiero reaguje na mój głos – dodała.

Sprawdź!  Zapowiedź walki Linkiewicz vs. Wybrańczyk na Fame MMA 10: "Na pewno damy dobre show" [WIDEO]

Jeśli chodzi o starcie z Różańskim, Artur Szpilka jest skazywany na porażkę. Czy słusznie? Naszym zdaniem niekoniecznie, dlatego warto tutaj pokusić się oto, że jednak Artur wygra – jeśli nie przez nokaut, to przez decyzję.

Kursy:
Zwycięstwo Artura Szpilki – 2.52
Zwycięstwo Łukasza Różańskiego – 1.45

Jeśli chcesz obstawić walkę, zarejestruj się – tutajNa start odbierzesz darmowy zakład za 29 zł.

—>Obstaw galę KBN 15 bez ryzyka do 200 zł <—

Źródło: Sport.pl

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *