FAME MMA

Murański o walce z Tańculą na FAME 12: „Widziałem przerażenie w jego oczach. Widziałem, że Tańcula już odpływał”

Jacek Murański po gali FAME 12 podsumował swój debiut w klatce. Stwierdził, że z każdą rundą jego szansę rosły, a przeciwnik stawał się coraz słabszy.

„Muran” wszedł w zastępstwo za syna zaledwie tydzień przed galą. Nie miał więc czasu na przygotowanie. Mimo to przed starciem padły mocne słowa, że Tańcula zostanie zniszczony i ukarany przez Jacka Murańskiego.

Również syn debiutanta Mateusz zapowiedział, że pojedynek zakończy się w mniej niż 60 sekund, a „Aroy” nie ma żadnych szans – Pierwsza runda, maksymalnie 60 sekund walki. Z tego, co widziałem, jest dwóch sędziów, będą z dwóch stron. Jest zawsze 10 do 15 sekund dobicia. Ciężki nokaut.

Nawet procenta szans nie daję Tańculi. Mogę mówić wszystko, ale to, co było domniemywane odnośnie do umiejętności taty, zostanie zweryfikowane, a jestem w stu procentach pewny, że Arka zje w tej klatce rzymskiej.

Pojedynek został jednak całkowicie zdominowany przez bardziej doświadczonego Tańculę, który zasypywał Jacka Murańskiego ogromną liczbą ciosów. Od początku trafiał mocnymi uderzeniami, jednak Jacek, podobnie jak jego syn Mateusz, popisał się wyjątkowo twardą głową i wytrzymałością na ataki rywala.

Sprawdź!  Krwawa jatka w klatce rzymskiej! Jacek Murański ugryzł Arkadiusza Tańculę! Dyskwalifikacja na FAME MMA 12

Murański nie miał najmniejszych szans, niestety walka nie wyszła poza czwartą rundę, gdyż po kolejnych przewinieniach debiutant został zdyskwalifikowany. Nie słuchał sędziego i ciągle łapał się siatki. Wcześniej także ugryzł Tańculę.

W rozmowie z Mateuszem Kaniowskim freakfighter stwierdził, że widział, jak Tańcula coraz bardziej opada z sił. Zaznaczył również, że „Aroy” nie ma ciosu, którym mógłby znokautować „Murana”. Jacek był gotowy przyjmować jego uderzenia przez kolejne 10 rund.

Tańcula mi zdychał. Widziałem przerażenie w jego oczach. On nie wiedział jednego. Nie miałem czym uderzyć. Oprócz tego łokcia jeszcze biceps. Nie miałem czym uderzyć – przyznał Jacek.

Byłbym zadowolony, jakby to się zakończyło w pięciu rundach. Byłbym zadowolony z siebie, tylko nie kontrolowałem tego, że to może doprowadzić do dyskwalifikacji. To wyszło przy tym, że walczyłem jedną sprawną kończyną. Gdybym przetrwał pięć rund byłbym zadowolony.

Widziałem, że Tańcula już odpływał. Tańcula już odchodził. W czwartej rundzie był coraz słabszy. Tańcula w czwartej rundzie to nie był ten Tańcula z pierwszej rundy. Nie ma mnie czym uwalić. Nie ma mnie czym ubić. Na pewno nie Tańcula!

Źródło: YouTube Mateusz Kaniowski

Sprawdź!  Tańcula odpowiada na zarzuty Murańskiego: "Przypomnieć ci, jak pomagałem ci się odblokować po pierwszym nieudanym cyklu?"

Powiązane artykuły

7 komentarzy

  1. Facet co ty pier…. dostałeś baty i nie ma o czym gadać jesteś żałosny człowieku zresztą tak samo jak ten twój syn dwa cwaniaki bez honoru i zasad dno totalne

  2. Muran ty idź lepiej do lekarza bo jak ja miałem problemy to leżałem w psychiatryku a jeśli tego nie zrobisz to się wk…IE i z tobą wyskoczę za darmo rozumiesz aktorze ?

  3. Strach to było oglądać ta zenade w twoim wykonaniu. Zero honoru. Za to ugryzienie to powinieneś być cioto przekopany jak bura suka. Kup sobie dziadek wentke idź na ryby i się nie osmieszaj

  4. Co za pedryl , przegrał i wymyślą dyrdymały żenada! Chłopie nadajesz się na wykopki o ile chłopy ze wsi Cie ze chcą żenada. Do biedronki na warzywa

  5. Moim zdaniem poprostu nie potrafi się pan przyznać panie murański do porażki. Nie mam nic do pana i pana rodziny ale to co wy odwalacie w mediach nie można nazwać niczym innym jak tylko gra pozorów. Pan i pana gangsterski świat też wydaje mi się został leciutko nadkoloryzowany. A powoływanie się na kogoś do tego w mediach jest wogule oznaką za przeproszeniem głupoty co wiąże się z brakiem myślenia.
    Dlatego panie Murański kończymy karierę pseudo gangusa i wojownika zwijamy mandżur i żegnam ozięble bo już naprawdę nie dobrze mi i wielu osobą się robi od tego co wy wyprawiacie. Niepozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *