UFC

Mark Madsen wciąż niepokonany! Dominacja zapasów na UFC 273

Kartę główną UFC 273 otworzyło starcie w wadze lekkiej. W oktagonie spotkali się doświadczeni Vinc Pichel i Mark Madsen.

39-letni Vinc Pinchel w UFC występuje od 2012 roku. Były uczestnik The Ultimate Fighter dwukrotnie w karierze przegrywał i obie porażki odniósł w największej federacji MMA. Popularny „From Hell” nigdy nie wygrał przez poddanie, ale aż 8. rywali kończył przez KO lub TKO, a z 6. zwyciężał przez decyzję. Dziś w nocy zadanie miał jednak niełatwe.

Mark Madsen to niepokonany duński fighter z rekordem 11-0. Od 2019 roku mierzy się w dywizji lekkiej, wcześniej zaś występował w wadze półśredniej. Przydomek „The Olympian” nie wziął się znikąd. Duńczyk występował w 2012 i 2016 roku na Igrzyskach Olimpijskich. W Rio de Janeiro udało mu się nawet wywalczyć srebrny medal!

Przebieg walki

Runda 1

Pichel rozpoczął od niecelnego niskiego kopnięcia, Duńczyk spróbował odpowiedzieć tym samym. W końcu Madsen jednak trafił. „From Hell” próbował spychać go na siatkę, z czego „Olimpijczyk” nic sobie nie robił. Zdecydowanie aktywniejszy był Amerykanin, choć jego ataki nie przynosiły większych korzyści. Dużo pracował prostymi i próbował kopnięć na tułów Madsena. Ten z kolei skupił się na nogach oponenta. W końcu Vinc Pichel przycisnął i wyprowadził kilka mocniejszych kopnięć. Duńczyk szukał klinczu, trafił pięścią. „The Olympian” zaszarżował z ciosami, niektóre dosięgnęły celu. Pichel zaatakował niskim kopnięciem, ale dał złapać nogę i Madsen obalił po raz pierwszy! Pozycja boczna, szukał szyi oponenta, który jednak świetnie się skręcił i wrócił na nogi. Ponownie dużo prostych z obu stron, mocny prawy w wykonaniu „Olimpijczyka”. Pichel nie trafił front kickim na korpus, ale wyprowadził niezły prawy.

Sprawdź!  Mocne słowa trenera Tsarukyana! Komentuje wynik walki: "Gamrot nie może, polityka pomoże"

Runda 2

Pichel nie zaatakował od pierwszych sekund chcąc uniknąć kolejnych kopnięć na nogę. Duńczyk szukał prawego sierpa, nie trafił jednak w głowę Amerykanina. „From Hell” trzymał dystans, ale w końcu bliżej podszedł Madsen. Vinc Pichel dobrze wyczekał i wyprowadził kilka ciosów dosięgając głowy oponenta. Mark Madsen nie trafił z low kickiem, zaraz otrzymał jeden w kontrze. Chwila klinczu ze strony Duńczyka, poszło kolano na brzuch. Chwilę później znalazł się już za plecami Amerykanina, który zablokował lewą rękę rywala w pozycji żółwia. Ponownie dobrze się skręcił Pichel i to on znalazł się w lepszej pozycji! Postraszył dźwignią na rękę po czym oplótł nogę Duńczyka! Mark Madsen uciekł jednak z tej próby skrętówki. „From Hell” stracił trochę sił, ale wyprowadził w stójce kilka ciosów, jeden z podbródkowych trafił szczękę Olimpijczyka. Pod koniec rundy Pichel obalił jeszcze rywala.

Runda 3

Pichel od razu zaczął naciskać na Madsena, atakując prostymi kombinacjami bokserskimi, poszło też latające kolano. Duńczyk starał się bronić, jednak Amerykanin zapiął klincz na siatce. „The Olympian” odwrócił sytuację, ponownie uciekł mu „From Hell”. Co się odwlecze to nie uciecze i Mark Madsen obalił oponenta. Tam jednak Vinc Pichel ponownie postraszył z dołu – tym razem trójkątem nogami! Choć Olimpijczyk znajdował się z góry, to Pichel pozostawał aktywniejszy. Pojedynek niespecjalnie podoba się publiczności, mało akcji w parterze. Duńczyk skręcał się, przy czym oberwał kilkoma łokciami na żebra. Sam również zaatakował tułów Amerykanina. Vinc Pichel starał się uciekać, jednak dobrze trzymał go Mark Madsen. Przesunął „From Hella” do siatki zajmując jego plecy, zapomniał jednak na moment o nodze! Pichel ma jednak zdecydowanie za mało siły by skończyć starcie przed czasem.

Sprawdź!  Sean O'Malley o aresztowaniu Jona Jonesa: "To popier*olone. Kto wie, z czym on się zmaga?"

Oficjalny wynik: Mark Madsen wygrywa jednogłośną decyzją!

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.