KSW

Mamed gotowy na walkę, jednak Pudzianowski zmienia zdanie! „Tak naprawdę chyba nie chciałbym, bo…”

Mamed Khalidov i Mariusz Pudzianowski po wczorajszej gali KSW 64 zabrali głos w sprawie potencjalnego pojedynku. Były strongman zmienił swoje zdanie na temat starcia z legendą polskiego MMA.

O takim pojedynku mówi się od momentu, gdy Pudzianowski odniósł zwycięstwo w starciu z Łukaszem „Jurasem” Jurkowskim. Początkowo szefowie organizacji podchodzili do tego pomysłu z dystansem, jednak z czasem przyznali, że takie zestawienie naprawdę może dojść do skutku.

Krótko przed galą KSW 64 Mariusz Pudzianowski został zapytany o potencjalną walkę z Mamedem na Stadionie Narodowym. Były strongman przyznał, że byłby to dobry pojedynek na zakończenie kariery, które niestety jest coraz bliżej.

– No zobaczymy, troszeczkę spora różnica wagi jest. Mamed jest świadomy. Wie, że niby wszyscy mówią „a Mariusz nic nie potrafi”… Ja oczywiście mam swoje dobre strony, złe strony. Słabiej boksuję, dobrze trzymam, dobrze obalam. Mamed znowu ma jedno i drugie dobre, ale chwila nieuwagi i też mógłby przegrać. Ja też chwila nieuwagi i przez chłopa 90 kg, jakim Mamed jest, szybko mogę być znokautowany, więc… To może być na dwoje.

– Być może, że takie coś dojdzie do skutku, kto wie. Karty mamy wyłożone na stół. Wszystko przed nami. Mamed jest u schyłku swojej kariery, ja również. Kto wie, czy na zakończenie takiego zestawienia nie będzie. Byłoby wyzwanie.

– A jestem świadomy tego i pewny tego: zrobilibyśmy sobie dobre kuku. Bo Mamed jest takim wilkiem, który nie odpuszcza, a ja też taki wilk, który, nawet jeśli będzie kulał, to będzie szedł dalej do przodu, dopóki nie odetnie mu się prądu. Dopóki mu się nóg nie zwiąże, będzie parł i parł do przodu. Chyba że po prostu mnie znokautuje, to mi odłączy prąd i będzie „do widzenia”. Ale to działa w dwie strony i obaj jesteśmy tego świadomi – powiedział w rozmowie z Polsat Sport.

Sprawdź!  Trener Okniński o walce Narkuna z Kołeckim: "Wielu go nie docenia, a on jest fenomenalny. Szymonowi ta walka..."

Pytanie o walkę padło ponownie po gali KSW 64, na której Mamed Khalidov stanął twarzą w twarz z Roberto Soldiciem przed ich wielkim starciem, a Mariusz Pudzianowski w 18 sekund ciężko znokautował senegalskiego „Bombardiera”.

Już powiedziałem wcześniej, że tak. Po pierwsze, Mariusz Pudzianowski to jest kompletny zawodnik MMA. To jest zawodowiec. Powiedziałem, że nie będę nigdy robił walki freakowej z jakimiś freakami. Będę walczył z zawodnikami MMA. Jesteśmy w podobny wieku z Mariuszem. On już osiągnął swoje, ja osiągnąłem swoje – powiedział Mamed na konferencji prasowej.

Jeżeli jest taka możliwość, aby zawalczyć z Mariuszem, jeżeli będzie zainteresowanie ludzi i Federacji? Dla mnie to jest ciekawa walka. Dlaczego nie? To jest też dla mnie zaszczyt, aby wejść do klatki i się z nim zmierzyć. Tak samo, jak oni znają się z Jurasem, przybijają piony i tak dalej. Weszli, pobili się, wyszli, piona-piona. Czy sparing mocny, czy walka – dodał.

Swoje zdanie w sprawie starcie z Mamedem zmienił niestety Pudzianowski. Po szybkiej wygranej na KSW 64 przyznał, że tak naprawdę, jednak nie chciałby takiego pojedynku. Nie ucina jednak całkowicie tematu i być może organizacja przekona byłego strongmana, żeby podjął takie wyzwanie.

Sprawdź!  [WIDEO] Po trzech wymęczających rundach Bruno Santos pokonuje na punkty Pawła Polityłę

Nie wiem, ja się nad tym nie zastanawiam. Na razie to traktuję w formie fajnego żartu. W formie fajnego żartu – oświadczył.

Tak naprawdę chyba nie chciałbym się bić z Mamedem, bo byśmy sobie zrobili naprawdę dużą krzywdę. Tak, jak żeśmy zrobili to z Jurasem. Gdybyśmy weszli do klatki i klatka by się mogła zamknąć, to byśmy sobie robili naprawdę kuku. My z Jurasem? Daliśmy dobrą walkę i zrobiliśmy sobie kuku. Jeden i drugi naprawdę oberwał – kontynuował.

Źródło: YouTube

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *