UFC

Kontrowersyjne okrzyki Nikity Krylova po wygranej! Ukrainiec poparł Rosję? [VIDEO]

Tuż po zwycięstwie odniesionym na minionej gali UFC Vegas 71 Nikita Krylov zdecydował się na mocno kontrowersyjne okrzyki w oktagonie.

Urodzony na terytorium Donbasu „The Miner” podchodził do starcia z Ryanem Spannem na fali dwóch zwycięstw z rzędu. W lipcu już minutę i 7 sekund znokautował Alexandra Gustafssona, a w październiku jednogłośną decyzją pokonał Volkana Oezdemira. Amerykanin był w podobnej sytuacji po tym, jak poddał Iona Cutelabę i szybko rozprawił się z Dominickiem Reyesem.

Na UFC Vegas 71 lepiej rozpoczął Spann, jednak Krylov zdołał naruszyć rywala mocnym prawym. „The Superman” ratował się sprowadzeniem, gdzie szukał duszenia na szyi Nikity. Ten jednak zdołał się wykaraskać z tarapatów, a już chwilę później sam zajął plecy przeciwnika. Strąciwszy go na matę Ryan zaatakował z uderzeniem, przez co dał się złapać w duszenie trójkątne.

Nikita Krylov udzielił jeszcze wywiadu Danielowi Cormierowi, po którym odpowiedział na ciągłe okrzyki skandujące „USA, USA!” dochodzące z trybun. Po wtórowaniu fanom fighter krzyknął jeszcze „Rasija, Rasija!„, co w obliczu obecnej sytuacji jest mocno kontrowersyjne.

Jak bowiem wiadomo, ponad rok temu armia Władimira Putina wkroczyła na terytorium Ukrainy rozpoczynając wojnę. Wschodni sąsiedzi Polski cały czas dzielnie się bronią, pomimo ogromnej różnicy w sile. Sam Nikita Krylov urodził się w Ługańsku, ale przed laty mówił w jednym z wywiadów, że czuje się Rosjaninem. Otwarcie też popiera separatyzm Donbasu.

Sprawdź!  Problemy przed starciem Błachowicza! Duże osłabienie narożnika!

Okrzyki popularnego „The Minera” teoretycznie nie powinny dziwić, niemniej jednak… przed wojną wychodził do oktagonu dzierżąc zarówno chorągiew rosyjską, jak i ukraińską. Tymczasem od początku zbrodniczej agresji Władimira Putina nabrał jednak piany w usta i poprosił Danę White’a, by żaden narodowy emblemat nie znalazł się ani przy jego nazwisku, ani na spodenkach.

Wielu sportowców i fighterów porusza teraz ten temat. Nawet jeśli dla mnie interesującym byłoby go rozwinąć to rozumiem, że znajdą się ludzie mający inne zdanie. Zawsze będzie druga strona, po co więc wywoływać negatywne emocje? – mówił rok temu w wywiadzie dla Match TV.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.