Kołecki zadebiutuje w FAME? Jest otwarty na walkę z Don Kasjo: „Jeśli dostanę atrakcyjną propozycję, to mogę w każdej formie z Kasjuszem”

Szymon Kołecki w ostatnim wywiadzie przyznał, że jest otwarty na starcie z freak fighterem. Były zawodnik KSW nie ma problemu z tym, żeby zmierzyć się z „Don Kasjo”.

Kołecki nie jest aktualnie związany z żadną organizacją. Niedawno po 4 walkach w KSW zdecydował się na odejście z federacji z powodu nieudanych negocjacji w sprawie kolejnego pojedynku. Dostał bowiem ofertę walki z Tomaszem Narkunem, jednak nie był w stanie dogadać się z szefami KSW.

Trener Mirosław Okniński kilka dni po ogłoszeniu decyzji zawodnika zamieścił na Facebooku wpis, w którym zasugerował, że Kołecki być może zdecyduje się na walkę w FAME. Zdradził również, że na Kołeckiego stać jedynie dwie polskie organizacje.

Tak więc fighter albo dostanie dobrą ofertę od KSW, albo zadebiutuje w federacji freakowej. Jak zdradził prezes FAME, trwają rozmowy i organizacja jest jak najbardziej zainteresowana pozyskaniem Kołeckiego. Krzysztof Rozpara dodał, że na ten moment nie może zdradzić więcej szczegółów, ale raczej poznamy je niedługo.

Oznacza to, że Kołecki jednak zdecyduje się na FAME? W ostatnim wywiadzie dla FightSportPL przyznał, że jest otwarty na pojedynek bokserski z Kasjuszem Życińskim, który ma na swoim koncie walki z Normanem Parke i Marcinem Wrzoskiem.

Nawiązując do starcia z „Polish Zombie” były sztangista dodał, że próbowałby skończyć rywala przed czasem, lub musiałby posłać go na deski, gdyż w federacji freakowej sędziowie mogą dać zwycięstwo swojemu zawodnikowi.

– Widziałem, widziałem pojedynek Marcina Wrzoska i uważam, że Kasjusz dobrze boksuje. Natomiast ja nie jestem z tych, którzy się do jakiejkolwiek walki pchają. Żeby nie było gdzieś wyciągane, że ja bym chciał się gdzieś z Kasjuszem pojedynkować, lub na nim budować swój fame. Już byli tacy, co mi zarzucali, że na ich plecach chcę budować swoją rozpoznawalność.

– Także nie mam takich planów ani niczego takiego. Natomiast jeśli dostanę propozycję atrakcyjną finansowo, to ja mogę zaboksować w każdej możliwej formie z Kasjuszem. Ja mówiłem, że żadnej formy nie wykluczam i również takiej, jeżeli bym takową propozycję dostał.

– Ja rzadko robiłem sparingi bokserskie, aczkolwiek zdarzało mi się. Lepiej się czuję w grapplingu, czy w zapasach niż w walce z niezłym bokserem, a do takich zaliczam Życińskiego. Jest to przyzwoicie rozwinięty boksersko zawodnik. Natomiast nie miałbym żadnych obaw, czy jakiegokolwiek respektu. To są duże rękawice, wyszedłbym i wierzył w siłę swojego ciosu i umiejętność rozstrzygnięcia walki przed czasem.

Pewnie na punkty w organizacji freakowej, ciężko się spodziewać, żebym taką walkę wygrał. Raczej starałbym się ją zakończyć przed czasem albo rundy wygrywać nokdaunami. Nie mam żadnych oporów przed taką walką i całkowicie spokojnie bym do niej podszedł.

Źródło: YouTube