UFC

Kibice spadali na wychodzącego zawodnika! O włos od tragedii na UFC 289! [VIDEO]

Na dopiero co zakończonej gali UFC 289 mogło dojść do ogromnej tragedii. Podczas wyjścia jednego z fighterów karty głównej nie wytrzymał element odgradzający publiczność od korytarza…

UFC po 4. długich latach powróciło do Kraju Klonowego Liścia z kolejną galą. Dana White nigdy nie ukrywał, że uwielbia tamtejszą publiczność. Jak nietrudno się domyśleć, ci najchętniej wspierają swoich zawodników. Tychże nie zabrakło ani w karcie wstępnej, ani zwłaszcza w głównej porcji zestawień tego wieczoru.

Już w otwierającej main card walce pojawił się Marc-Andre Barriault, który mógł liczyć na gromkie owacje. Zwiększyły się one oczywiście po ogłoszeniu jednogłośnego werdyktu sędziowskiego. Później emocji nie brakowało również przy okazji występu Mike’a Mallota, choć z początku więcej było tych negatywnych.

Choć był to dopiero 3. pojedynek „Propera” pod sztandarem UFC, kibice zgotowali mu kapitalne przyjęcie. Gdy tylko wybrzmiały pierwsze takty utworu, przy którym wychodził do oktagonu głos się podniósł. Oglądając galę na żywo nie dało się nie zauważyć za plecami idącego zawodnika… lecących w dół kibiców.

Sprawdź!  [WIDEO] Najlepsze akcje i wyniki z UFC Vegas 34 - Jared Cannonier powraca na ścieżkę zwycięstw

W sieci szybko pojawiło się nagranie siedzącego po przeciwnej stronie fana. Jak da się zauważyć, gdy Mike Mallot wychodził do oktagonu, wielu fanów bardzo chciało przybić mu „piątkę”. Napierali oni z taką siłą, że aż puściła barierka! Kanadyjski wojownik zdołał uskoczyć niemalże w ostatniej chwili.

Jak można było zobaczyć już kilkanaście minut później, omal tragiczna sytuacja wcale się na nim nie odbiła. Malott wygrał przez duszenie w 2. rundzie, dając fanom więcej okazji do radości… Choć obyło się już bez kolejnych usterek na arenie.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.