UFC

Donald Cerrone przyznaje się do dopingu! „Zacząłem brać dobre g*wno!”

Donald Cerrone zaskakuje fanów swoją sylwetką! Amerykanin kilka miesięcy temu zakończył karierę i od tamtej pory przybrał sporo masy mięśniowej.

Najpopularniejszy „Kowboj” w MMA po raz ostatni w klatce zwyciężył jeszcze w 2019 roku. Później zaś zaliczył naprawdę fatalną serię – w kolejnych 7. walkach przegrywał aż sześciokrotnie i choć jedną walkę zremisował, to wynik został później zmieniony na No Contest.

Ostatni raz Donalda Cerrone oglądaliśmy w oktagonie w lipcu na gali UFC 276. W starciu z innym weteranem, Jimem Millerem, „Kowboj” odklepał już w 2. rundzie i pozostawił rękawice na środku klatki.

Cieszę się, że są ze mną moi synowie. Już tego wszystkiego nie kocham, Joe – mówił do Rogana w wywiadzie po pojedynku. – Ciężko mi się wstaje na treningi, a to był najdłuższy obóz, jaki miałem od długiego czasu… Nie narzekam. Po prostu już tego nie kocham.

Cerrone zapowiedział też chwilę później, że spróbuje swoich sił w aktorstwie. Były fighter pojawił się w filmie „Project Legion„, w którym zagrał główną rolę. Nie był to pierwszy występ „Kowboja” przed kamerą i na pewno nie ostatni.

Sprawdź!  Nate Diaz atakuje Khabiba! "Mała pier***na dzi***ka. Boisz się walki, a teraz jesteś w Hall of Fame?"

Amerykanin w ostatnich dniach znów znalazł się na ustach fanów, którzy zwrócili uwagę na ogromną zmianę w jego sylwetce. W komentarzach nie zabrakło oczywiście sugerowania, że Cerrone zaczął wspomagać się sterydami. Sam zainteresowany odniósł się do tego w wideo na Instagramie:

Praktycznie przez całą karierę w UFC ważyłem 175 funtów. Teraz waga pokazuje 220 i zaczynam się nieźle wycinać, jak zauważyliście przybrałem sporo masy mięśniowej. Ludzie piszą mi w komentarzach: „wow, jesteś dużo większy”. Cóż, jestem… Zacząłem brać dobre g*wno!

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.