MMA

„Do trenera Mirka nie mam pretensji ani żalu” – Sylwester Kołecki zdradza kulisy rozstania z Mirosławem Oknińskim

Niedawno pojawiła się informacja, że Sylwester Kołecki rozstał się ze swoim dotychczasowym trenerem Mirosławem Oknińskim. Mimo, że główny szkoleniowiec klubu Akademia Sportów Walki Wilanów twierdził, że nie ma żadnego konfliktu to nie szczędził on kilku cierpkich słów w kierunku swojego byłego już podopiecznego.

Sylwester Kołecki podobnie jak swój brat Szymon Kołecki ma za sobą karierę w podnoszeniu ciężarów. W zawodowym MMA zadebiutował w zeszłym roku, gdzie na gali Browar Północny Fight Night 2 wygrał Aleksandara Joketicia. W swoim ostatnim boju na Babilon MMA 22 poddał Konrada Konkela.

Zobacz także: Mirosław Okniński zakończył współpracę z Kołeckim: „Ludziom w dupie się przewraca, nie radzą sobie z sukcesem, nie można zwrócić uwagi, bo hrabia się obraża”

Mirosław Okniński jest z pewnością jedną z najbarwniejszych postaci w polskim MMA. Przez lata dał się poznać jako wybitny trener, który przez lata pracował z wieloma świetnymi nazwiskami. Jest on również znany ze swoich ostrych i niecenzuralnych wypowiedzi. Często popada w konflikty z ludźmi ze środowiska MMA. Obecnie trenuje takich zawodników jak: Szymon Kołecki, Kamil Minda czy Robert Bryczek.

„Historia jest jednak banalna” – Sylwester Kołecki wyjaśnia powody rozstania z trenerem Oknińskim

Wielu zastanawia się co jest prawdziwą przyczyną tego rozstania. W rozmowie z mmanews.pl Sylwester Kołecki zdradził, że głównym powodem tej decyzji jest zbyt duża odległość pomiędzy Warszawą, a jego obecnym miejscem zamieszkania. Sylwester dodał , że mimo tego, że nie rozumie pretensji Oknińskiego, to nie ma on do niego żadnych pretensji i docenia to czego się nauczył pod jego okiem.

Sprawdź!  Juras uważa, że debiut Szpilki w MMA to zły pomysł: "Ja nie chcę oglądać już takich scen jak ostatnie pojedynki z udziałem Artura"

„Czytałem to, co napisał trener Okniński. Nasze rozstanie wyszło z mojej inicjatywy. Historia jest jednak banalna, a powód tej decyzji bardzo prosty. Po prostu do Warszawy mam za daleko, bo dojeżdżam spod Wrocławia aż 400 km. Postanowiłem więc poszukać klubu bliżej i oto cala historia. Do trenera Mirka nie mam pretensji ani żalu, zrobił przy mnie kawał roboty i samemu mówił mi przy ostatniej walce, że zrobiłem mega progres. Nie rozumiem tego wpisu, ale tak to bywa niestety, że każdy ma prawo do swojego punktu widzenia. Powodem rozstania jest tylko ta wspomniana odległość.” – powiedział Sylwester Kołecki dla mmanews.pl

„Podkreślę raz jeszcze, nie mam żadnego żalu. Trener Okniński jest świetnym fachowcem i nie słyszałem z jego ust, żeby on miał do mnie wcześniej jakiekolwiek pretensje. Na koniec jeszcze raz chciałbym podziękować wszystkim z Akademii Sportów Walki Wilanów, że jestem im bardzo wdzięczny za wspólne treningi. Trener Mirosław ma bardzo dobry team i razem sportowo wszyscy robią tam bardzo dobrą robotę.” – dodał Sylwester Kołecki w rozmowie z mmanews.pl

Sprawdź!  Wielkie wyzwanie przed Mateuszem Gamrotem! Zawalczy z weteranem UFC.

źródło: mmanews.pl

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *