Boks

Były rywal Usyka nie ma wątpliwości. Fury jest bez szans!

Były rywal Ołeksandra Usyka i rodak Tysona Fury’ego uważa, że „Króla Cyganów” 18 maja czeka przegrana.

Tony Bellew, bo o nim mowa, w 2018 roku mierzył się z ukraińskim pięściarzem o pasy WBA, WBC, IBF, WBO oraz The Ring w kategorii cruiser. Usyk znokautował go w 8. rundzie, co było ostatnią walką w karierze Anglika.

Były pięściarz w rozmowie z TalkSport przyznał, że standardowe taktyki Tysona Fury’ego tym razem nie zadziałają. „The Gypsy King” znany jest ze stosowania trash talku, którym wchodzi rywalowi do głowy. Bellew zwrócił rodakowi uwagę, że Ołeksandr Usyk to nie jest zawodnik, na którego działają mentalne gierki:

Tyson, akurat temu facetowi nie wejdziesz do głowy jak innym, więc lepiej skup się na ciężkich treningach zamiast gierkach psychologicznych. Byłem przekonany cały czas, że Usyk nie potrafi powiedzieć słowa po angielsku, ale kiedy już mnie pobił, przyszedł do mnie do szatni i niemal perfekcyjnym angielskim zaczął ze mną rozmawiać. Rozumie wszystko, choć gorzej idzie mu mówienie. Jego stan umysłu jest na innym poziomie, na niego nie zadziałają żadne gierki i szkoda marnować na nie czas oraz energię. W tej walce jestem pewny jednego, że Tyson nie wejdzie mu do głowy.

Pojedynek Fury vs Usyk został przełożony z 17 lutego na 18 maja w wyniku urazu, który odniósł na sparingu. Bellew storpedował zasłyszane pomysły, jako Fury sam doprowadził do kontuzji.

Sprawdź!  Wasilewski o problemach Łaszczyka po FAME! Nie wróci już do poważnego boksu? "Myślę, że to zakończyło poważną karierę"

– Słyszę absurdalne plotki o tym, że sam siebie rozciął. Niektórzy ludzie powinni się opanować. Facet może zarobić 70 milionów funtów i ktoś wierzy, że sam sobie rozciął powiekę? Nie bądźmy śmieszni, niektóre teorie spiskowe naprawdę są zabawne. On nigdy nie był chętny, by spotkać się z Usykiem, ale na pewno nie boi się nikogo, z Usykiem włącznie. Tym razem miał pecha, takie rzeczy zdarzają się w boksie.

Anglik wytypował też starcie. Pięściarz z Liverpoolu uważa, że Tysona Fury’ego czeka sromotna klęska:

Według mnie Usyk wygra na punkty i to stosunkowo wysoko.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.