UFC

Adesanya vs Du Plessis w walce wieczoru UFC 300?! Wiemy, kto odmówił występu!

Israel Adesanya potwierdził plotki o jego planowanej walce na UFC 300 z Dricusem Du Plessisem.

Były mistrz wagi średniej UFC już w ubiegłym roku miał zmierzyć się z Afrykanerem w obronie tytułu. „Stillknocks” odmówił wówczas walki z powodu kontuzji dłoni po wygranej z Whittakerem, a jego miejsce zajął Sean Strickland. Reszta jest historią.

Adesanya po porażce z Amerykaninem zapowiedział, że zrobi sobie dłuższą przerwę. W ostatnich latach „Izzy” regularnie stawiał się w oktagonie. Jeszcze w ubiegłym roku spytany o datę powrotu rzucił „rok 2027”, ale wszyscy spodziewali się, że „The Last Stylebender” stawi się w klatce znacznie szybciej.

Adesanya: „Chcieli, żebym walczył na UFC 300”

W niedawnym wywiadzie trener Israela Adesanyi zdradził, że jego podopieczny wrócił na salę i jest bliski powrotu do MMA. Wówczas nie znaliśmy jeszcze main eventu gali UFC 300, a niektórzy spodziewali się, że tymże będzie pełna złej krwi walka Du Plessis vs Adesanya.

Starciem, które zakończy jubileuszowe wydarzenie będzie jednak pojedynek Pereira vs Hill. „The Last Stylebender” w rozmowie z Theo Vonem zdradził tymczasem, że faktycznie był przymierzany do występu w main evencie:

Sprawdź!  Joanna Jędrzejczyk zawalczy w KSW? Dostała taką ofertę! "Potwierdzam. Może to głupio zabrzmi, ale..."

Pewne rzeczy muszą się wydarzyć. Wezwano mnie, wezwano… już pewnie gdzieś o tym mówiono, Eugene [Bareman, trener Adesanyi – przyp. red.] wspominał. Wezwano mnie na UFC 300 i powiedziałem: „pewnie, lecimy”. Ale druga strona tego nie chciała. Odmówili.

– Właśnie stoczył walkę ze Stricklandem, więc może miał jakiś doskwierający uraz, ale kto go nie ma. Walczyłem z kontuzją sam nie wiem w ilu ostatnich walkach i dlatego też zrobiłem sobie przerwę. Moje ciało odpoczęło, zaleczyło się i wiem, że będą kolejne urazy – to wypadkowa treningu.

Konflikt Israela Adesanyi z Dricusem Du Plessisem trwa od wielu miesięcy. Były mistrz KSW często podkreśla, że to on, a nie „Izzy”, Usman, czy Ngannou jest pierwszym prawdziwie afrykańskim mistrzem UFC. Niewykluczone, że starcie urodzonych w Nigerii i RPA fighterów odbędzie się jeszcze w tym roku.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.