UFC

Dustin Poirier opowiedział o walce z depresją. Wyjaśnił kulisy głośnego incydentu na lotnisku

Dustin Poirier przerwał milczenie po wydarzeniach z lotniska w Atlancie. Były zawodnik UFC przyznał, że od dłuższego czasu zmaga się z depresją, a trudne przeżycia rodzinne sprawiły, że tamtego dnia całkowicie stracił kontrolę nad emocjami.

Weekend z okazji Dnia Ojca okazał się dla „The Diamond” wyjątkowo bolesny. Do sieci trafiło nagranie, na którym Poirier wdaje się w sprzeczkę z funkcjonariuszem policji po tym, jak został wyproszony z pokładu samolotu z powodu problemów zgłaszanych przez załogę. Były mistrz tymczasowy UFC został zatrzymany i usłyszał zarzut przebywania w miejscu publicznym pod wpływem alkoholu. Zgodnie z obowiązującym prawem grozi mu za to kara grzywny, a nawet do roku pozbawienia wolności.

„To uczucie wraca i wtedy jest naprawdę ciężko”

Po incydencie wielu kibiców zastanawiało się, co doprowadziło jednego z najbardziej lubianych zawodników UFC do takiego zachowania. W rozmowie w programie Diary of a CEO Dustin Poirier zdradził, że tamtego dnia nie potrafił przestać myśleć o swoim ojcu.

Jak wyjaśnił, jego ojciec od lat zmaga się z uzależnieniem od alkoholu. Mimo otrzymanej pomocy ponownie znalazł się na ulicy, co bardzo mocno odbiło się na psychice byłego fightera.

Sprawdź!  Charles Oliveira nie ma wątpliwości! "Khabib załatwił mu tę walkę"

Przez całą karierę miewałem epizody depresji. Kiedy to wraca, uderza naprawdę mocno i tamtego dnia uderzyło mnie bardzo mocno. Czuję wtedy, jakby wszystko miało własną grawitację i ciągnęło mnie w stronę negatywnych myśli, bez względu na to, o czym mowa. To jak chmura nad moją głową, spod której nie potrafię się wydostać.

Trudno to wytłumaczyć komuś, kto nigdy czegoś takiego nie przeżył. Właśnie to powtarzam swojej żonie. Ona jest zawsze pełna radości, co jest wspaniałe, ale kiedy dopada mnie taki stan – a nie zdarza się to często – jest naprawdę źle.

Poirier już wcześniej otwarcie mówił o tym, że po zakończeniu kariery trudno było mu odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Choć angażuje się w działalność swojej fundacji charytatywnej, rozwija markę autorskich sosów i pracuje jako ekspert przy galach UFC dla Paramount, przyznał, że odejście od zawodowego sportu pozostawiło w jego życiu ogromną pustkę. Po jego szczerym wyznaniu wielu zawodników i ludzi związanych z MMA publicznie zadeklarowało swoje wsparcie dla „The Diamond”.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.