Alex Pereira skomentował ruch Ciryla Gane’a. Wspomniał o dawnym rywalu przed wielką walką UFC
Alex Pereira zabrał głos na temat jednego z najciekawszych wątków poprzedzających galę UFC Freedom 250. Brazylijczyk odniósł się do faktu, że Ciryl Gane postanowił skorzystać z pomocy Artema Vakhitova – jednego z niewielu zawodników, którzy mogą powiedzieć, że pokonali „Poatana” w kickboxingu.
Przed Pereirą być może największe wyzwanie w dotychczasowej karierze. Były mistrz kategorii średniej i półciężkiej stanie do walki o tymczasowy pas wagi ciężkiej. Ewentualne zwycięstwo nad Gane’em byłoby kolejnym historycznym osiągnięciem Brazylijczyka, który już wcześniej wielokrotnie przesuwał granice tego, co wydawało się możliwe.
Z drugiej strony oktagonu znajdzie się jednak zawodnik od lat należący do ścisłej światowej czołówki. Ciryl Gane dwukrotnie walczył już o bezdyskusyjne mistrzostwo UFC, a jego umiejętności w stójce sprawiają, że wielu ekspertów uważa go za jednego z najgroźniejszych ciężkich na świecie.
Wszystkie walki UFC Vegas 118 obstawisz u bukmachera FORTUNA. Nowi użytkownicy na start otrzymają aż do 300 zł. Wystarczy, że pierwszy kupon z kursem min. 2.5 obstawicie za 50 zł, za co otrzymacie 150 zł we freebetach. A to tylko jeden z wielu bonusów na start.
„To on będzie musiał wejść ze mną do klatki”
Francuz nie zamierza pozostawiać niczego przypadkowi. Przygotowując się do pojedynku z Pereirą, zaprosił do współpracy Artema Vakhitova. Rosjanin dwukrotnie mierzył się z Brazylijczykiem na galach GLORY. Ich bilans pozostaje remisowy – raz triumfował „Poatan”, a raz rękę w geście zwycięstwa uniósł Vakhitov.
Dla wielu obserwatorów obecność Rosjanina w obozie Gane’a może oznaczać dostęp do cennych informacji na temat stylu walki Pereiry. Sam zainteresowany nie przywiązuje jednak do tego większej wagi.
W rozmowie z UFC Brazylijczyk przypomniał, że od czasów ich kickbokserskich pojedynków minęło wiele lat, a on sam przeszedł ogromną sportową transformację.
– MMA i kickboxing to różne sporty. Nie jestem tym samym zawodnikiem, co wtedy, gdy walczyłem z Vakhitovem. Bardzo ewoluowałem. Może Gane myśli, że Vakhitov może dać mu jakieś przydatne informacje, ale koniec końców to on znajdzie się ze mną w klatce. Jeśli Artem Vakhitov jest szczery, to powie mu najważniejszą kwestię: „bądź bardzo uważny z tym gościem, bo jest ku*ewsko twardy”.
Pereira dał tym samym jasno do zrozumienia, że nie obawia się żadnych analiz czy wskazówek przekazywanych przez jego byłego rywala. Zdaniem Brazylijczyka najważniejsze wydarzy się dopiero w oktagonie, gdzie wcześniejsze doświadczenia z kickboxingu mogą okazać się jedynie niewielkim dodatkiem.
Już wkrótce okaże się, czy współpraca Gane’a z Vakhitovem przyniesie oczekiwane efekty. Stawka jest ogromna, bo zwycięzca nie tylko sięgnie po tymczasowy pas królewskiej kategorii wagowej, ale prawdopodobnie ustawi się również w kolejce do walki unifikacyjnej z Tomem Aspinallem.



