Alex Pereira wróci w medialnej walce? „Możemy wejść i go znokautować”

Alex Pereira nie zamierza rezygnować z występów w kategorii ciężkiej po nieudanej próbie zdobycia kolejnego mistrzowskiego pasa. Glover Teixeira potwierdził, że „Poatan” pozostanie w królewskiej dywizji UFC.
Alex Pereira przeniósł się do kategorii ciężkiej przy okazji gali UFC White House, gdzie otrzymał szansę zdobycia tymczasowego mistrzostwa. Brazylijczyk zmierzył się z Cirylem Gane’em, ale tym razem jego pogoń za kolejnym wielkim osiągnięciem zakończyła się niepowodzeniem.
Warunki fizyczne i siła Francuza okazały się niezwykle istotnymi czynnikami. Gane zdołał znokautować „Poatana”, a po pojedynku natychmiast pojawiły się pytania dotyczące przyszłości byłego mistrza dwóch kategorii wagowych.
Nie było bowiem jasne, czy Pereira będzie kontynuował przygodę z królewską dywizją, czy zdecyduje się na powrót do wagi półciężkiej. Wątpliwości rozwiał jego trener, Glover Teixeira.
– Zostaje w wadze ciężkiej, taki jest plan – powiedział Teixeira w rozmowie z Arielem Helwanim. – On cały czas chce walczyć, ale dobrze będzie zrobić sobie trochę przerwy. Przez długi czas walczył bardzo często. Chce walczyć. Alex zawsze chce walczyć.
Alex Pereira kontra Josh Hokit? Teixeira wskazał potencjalnego rywala
Obóz „Poatana” nie wie jeszcze, kto przywita Brazylijczyka przy okazji kolejnego występu. Cel pozostaje jednak jasny – Pereira chce ponownie znaleźć się w położeniu, które pozwoli mu powalczyć o mistrzostwo kategorii ciężkiej.
Teixeira wskazał przy tym konkretne nazwisko. Jego zdaniem interesującym przeciwnikiem dla byłego podwójnego mistrza UFC mógłby być Josh Hokit, który w ostatnim czasie nie szczędził Brazylijczykowi mocnych słów.
– Plan jest taki, że Alex jest wielkim nazwiskiem, ekscytującym zawodnikiem i dobrze się sprzedaje. Po którejś walce ponownie zestawią go o pas. Dla niego tak naprawdę może to być ktokolwiek. Może dostaniemy tę walkę [z Joshem Hokitem]. Dużo p***przy. Możemy tam wejść, znokautować go, wrócić na szczyt, a później dostać rewanż – powiedział Teixeira.
Na razie nie wiadomo, czy UFC rzeczywiście będzie zainteresowane takim zestawieniem. Hokit swoimi wypowiedziami zdołał jednak stworzyć podwaliny pod potencjalny konflikt, a zwycięstwo w takim pojedynku mogłoby znacząco przybliżyć jednego z zawodników do walki o tytuł.
Pereira legitymuje się zawodowym rekordem 13-4, a w samym UFC wygrał 10 z 13 pojedynków. „Poatan” ma już na koncie mistrzowskie pasy kategorii średniej oraz półciężkiej. Teraz wszystko wskazuje na to, że mimo pierwszego niepowodzenia nie porzuci planu podbicia trzeciej dywizji.



