GROMDA

MACU nie chce walczyć z przeciętniakami: Chcę konkretnego gościa, który postawi mi opór

„MACU” nie chce mierzyć się z byle przeciętnymi bijokami. Zwycięzca turnieju od razu ma chęć mierzyć się z największymi wyzwaniami!

– Nie ma lepszych bijoków od Polaków, więc w Extra Fight najchętniej wyjdę do rodaka, konkretnego gościa, który postawi mi solidny opór – mówi Bartłomiej MACU Mac, zwycięzca Turnieju GROMDA 25. Kolejną walkę Rzeszowianin stoczy 4 września na gali GROMDA 26: POLSKIE KOLOSEUM.

GROMDA 26: POLSKIE KOLOSEUM odbędzie się w piątek 4 września. Transmisja gali będzie dostępna NA ŻYWO na http://GROMDA.tv.

MACU chce wyzwania na GROMDA 26

Redakcja: Tradycyjne pytanie „rozgrzewkowe” – z kim chciałbyś się spotkać w małym ringu GROMDY?

MACU: Dla mnie najważniejsze, aby był to ktoś, kto sprawi mi problemy… Chciałbym bić się z kimś mocnym, aby pokazać co potrafię. Chcę iść do przodu, więc muszę mieć dobrych rywali. A nie takich, za sprawą których będę cofał.

Mateusz „DZIKI” Hoffman nie mógł wyjść do finału turnieju pod koniec maja. Co o nim sądzisz?

Spoko gość, możemy się sprawdzić. Poza tym zamknąłbym usta tym niedowiarkom mówiącym, że sprawa turnieju nie została zakończona. Taka walka definitywnie rozstrzygnęłaby tę kwestię, jeśli faktycznie kogoś to jeszcze boli.

Ten pojedynek byłby na dziś spełnieniem marzeń?

Sprawdź!  Trener Vasyla Halycha ostro o zbiórce dla Tomasza Gromadzkiego! "To nie jest śmieszne, tylko żałosne. Wielki wojownik, niech lepiej..."

Nie zamierzam nic ujmować Mateuszowi, nic do niego nie mam, lecz szczerze mówić wolałbym kogoś jeszcze lepszego. A jeśli dojdzie jednak do walki z DZIKIM, to jestem pewny, że wygram.

Pokonałeś na poprzedniej gali DEUTSCHA Civeta w pierwszej rundzie i BAKIEGO Magamaeva w czwartej. Może trzeba pójść za ciosem i rozbić następnego cudzoziemca?

Jeśli miałby stalowe łapy i świetną obronę, to jestem na „tak”. Chociaż moim zdaniem my, Polacy, jesteśmy najlepsi w GROMDZIE, dlatego nich mistrzowie biją się z mistrzami. Dlatego mój mały apel do włodarzy, Polacy z Polakami – bo są kozakami! Chętnie zawalczę z rodakiem.

Jak trafiłeś do GROMDY i dlaczego tak późno?

Spokojnie, nie tak późno, przecież mam 21 lat. Ale faktycznie, obserwuję GROMDĘ odkąd skończyłem 16-17 lat i zawsze marzyłem, aby tutaj trafić. Zresztą wiedziałem, że pewnego dnia tak się stanie. Mam świetnego trenera, który widzi we mnie potencjał, wie, że lubię się bić i wysłał zgłoszenie, odpowiednio je motywując… To „Łapa Jaguara”, świetny człowiek, potwierdzam. W piątki, kiedy rozstajemy się po ostatnim treningu w tygodniu, mówi do mnie: uważaj na siebie. Czasem trzeba się w weekend zabawić, lecz z umiarem. Ale zdarzało się, że w poniedziałek wracałem na salę treningową z rozbitą głową i podbitym okiem.

Jeszcze zanim zadebiutowałeś w GROMDZIE, pojawiały się opinie, że trzeba uważać na MACU…

Sprawdź!  Kubiszyn przed GROMDA 17: "Walka ze mną to przebijanie ściany głową" [WIDEO]

Cieszy mnie to, a główna zasługa jest po stronie mojego trenera. Bardzo we mnie wierzy. Poza tym jak sam jeśli za coś się biorę, to na 100 procent. Nie żadne lelum-polelum, tylko konkretnie. Przed Turniejem GROMDY słyszałem od niektórych znajomych: MACU może wygrasz jedną walkę, ale całość? Chyba nie, sorry. A trener był przekonany, że zwyciężę.

Jak opisałbyś siebie jako zawodnika GROMDY?

MACU to gość nieustępliwy, brnący ciągle do przodu i z chorą ambicją sportową. Strasznie mnie nakręca chęć wygrywanie i zdaję sobie sprawę, że aspiracje muszą być poparte ciężką pracą. Warunków fizycznych nie mam rewelacyjnych – 184 cm, 84 kg, ale mam mnóstwo siły, determinacji i charyzmy.

Dalej pracujesz na budowie?

Przed galą zrobiłem sobie przerwę, ale po GROMDZIE wracam do tej roboty, bo się w niej odnajduję. Nie mógłbym siedzieć za biurkiem.

Rzeszów to jedna z potęg w naszej organizacji boksu na gołe pięści. Sparujesz z DON DIEGO albo ZIOMUSIEM i ZIOMKIEM?

Niedawno miałem okazję powalczyć na treningach z Mateuszem Kubiszynem, spoko gość, który pokazał mi parę myczków. Wraz z trenerem dużo analizowaliśmy rundy z DON DIEGO, mnóstwo wniosków do wyciągnięcia.

Dostałeś konkretną lekcją od Mistrza GROMDY?

Sprawdź!  Don Diego wskazał rywala dla Vasyla na GROMDA 19! "Niech dostanie w trąbę i..." [VIDEO]

A niech Mateusz więcej opowie… Na pewno czułem przewagę siłową, bo DON DIEGO waży 12 kg więcej. To bardzo doświadczony zawodnik, który świetnie „czyta” rywala w trakcie walki. Przekonałem się o tym na własnej skórze. Wyszedłem do niego z dużym respektem, lecz pierwsza runda była w miarę dobra. Potem Mateusz Kubiszyn rozszyfrował mnie i trafił prawym krzyżowym. Ale to nie był sparing do jednej bramki. Cieszę, że DON DIEGO walczy teraz w obronie pasa, a także swój pojedynek stoczy też Adam ZIOMEK. Z nim oraz Mateuszem ZIOMUSIEM starliśmy się przed moim debiutem na GROMDZIE. To będzie siła Rzeszowian!

Kto jeszcze imponuje MACU?

Na pewno Denis ROMUŚ Romek. Nie jest młodzieniaszkiem, a sylwetka i siła jak u 20-latka. Widziałem jak walczy, jak bije lucky punch. Bardzo fajny gość i jako sportowiec, i jako człowiek.

Źródło: informacja prasowa.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.