PRIME SHOW MMA

PRIME MMA 15: Taazy bez szans w walce o pas! Arab zwyciężył z niepokonanym freakiem

W walce wieczoru gali Prime Show MMA 15 Gabriel „Arab” Al-Sulwi stanął do rywalizacji z Kamilem „Taazym” Mataczyńskim. Stawką był pas mistrzowski organizacji.

Między zawodnikami próżno było szukać osobistych animozji czy medialnego konfliktu. Pojedynek ten miał jednak wyraźny ciężar sportowy. Gabriel Al-Sulwi, który po przerwie wrócił do świata freak fightów, udowodnił wcześniej, że nie jest jedynie nazwiskiem z przeszłości. Zwycięstwo nad „Czarną Panterą” — zawodnikiem wywodzącym się z profesjonalnej sceny – jasno pokazało, że „Arab” wciąż potrafi rywalizować na wysokim poziomie.

Po drugiej stronie klatki stanął jednak jeden z największych fenomenów ostatnich lat. Kamil Mataczyński, znany szerzej jako „Taazy”, przystępował do walki niepokonany we freakowych pojedynkach. Popularny streamer konsekwentnie odprawiał kolejnych rywali, a co istotne – robił to mierząc się z coraz większymi wyzwaniami. Każda kolejna walka tylko umacniała jego pozycję i budowała wizerunek zawodnika, który w formule freak fightów czuje się jak ryba w wodzie.

PRIME MMA 15: Arab vs. Taazy – kto wygrał?

Runda 1.: Arab ruszył z pełnym impetem, wpadł z kopnięciami i kolanami w Taazy’ego. Mataczyński obniżał pozycję, dał się złapać w tajski klincz. Tam Arba zasypał go kolanami na głowę, przez co Taazy był liczony. Kolejny klincz Mataczyńskiego i kopnięcie, po którym Taazy poleciał na deski! Streamer znalazł się w poważnych tarapatach. Choć próbował kąsać, to zgiął się po ciosie na tułów. Dobra seria Mataczyńskiego, Arab bił łokciem, ale oberwał też kolanem w krocze.

Sprawdź!  Taazy spiął się z Alberto! Awantura na konferencji FAME: The Freak [WIDEO]

Runda 2.: Arab dystansował Taazy’ego frontem, Mataczyński robił wiele przyruchów, ale dał się złapać na klincz. W tej materii dominował Al-Sulwi, który wyprowadzał ciężkie kolana. Taazy niestety fatalne wyglądał na tle Araba, który dopadł go z kolejnym kopnięciem. Taazy uporczywie atakował, Arab dwukrotnie zrzucał go z siebie przewracając na matę.

Runda 2.: Arab dystansował Taazy’ego frontem, Mataczyński robił wiele przyruchów, ale dał się złapać na klincz. W tej materii dominował Al-Sulwi, który wyprowadzał ciężkie kolana. Taazy niestety fatalne wyglądał na tle Araba, który dopadł go z kolejnym kopnięciem. Taazy uporczywie atakował, Arab dwukrotnie zrzucał go z siebie przewracając na matę. Taazy podobnie jak rywal opadał z sił, dawał się przewracać licząc chyba, iż Arab nie będzie miał sił w ostatniej rundzie.

Runda 3.: Arab spokojniej rozpoczął rundę, w której to Taazy przystąpił do ofensywy. Trafił na brzuch, dołożył serię na zamkniętym na siatce Al-Sulwim. Arab klinczował, skąd też przewrócił Mataczyńskego. Taazy szukał prawego cepa, dołożył kolano… i zaraz kolejne, które wylądowało na kroczu Gabriela. Dużo czasu potrzebował Arab a dojście do siebie. Wreszcie wstał, a tam czekał na niego Taazy, który rozpuścił ręce na sam koniec.

Sprawdź!  Prime Show MMA nie zapłaciło Normanowi Parke za walkę!? "Zapłacili temu krętaczowi, po tym wszystkim, co zrobili, żeby mnie zabrać z FAME"

Wynik: Arab wygrał przez decyzję sędziów i zgarnął pas PRIME MMA.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.