Dustin Poirier: „McGregor i ja mamy podobnie. Przyjmiemy cios, żeby zadać mocniejszy”
Podczas, gdy Conor McGregor stosuje mentalne gierki, Dustin Poirier zachowuje spokój. Amerykanin wie, czego się spodziewać po najbliższym rywalu, a zarazem twierdzi, że się go „nauczył”.
Dustin Poirier i Conor McGregor zmierzą się ze sobą na UFC 264 po raz trzeci w karierze. Obecnie wynik w ich rywalizacji to 1-1. Irlandczyk wygrał pierwszą walkę w 2104 roku, kończąc „Diamonda” przez TKO w pierwszej rundzie.
Na rewanż trzeba było trochę zaczekać. W tym czasie obaj fighterzy rozwinęli się i to nie tylko, jako sportowcy. Drugi pojedynek odbył się w styczniu obecnego, 2021-go roku. Na UFC 257 lepszym okazał się Poirier, zostając też pierwszym w historii zawodnikiem, który skończył McGregora przez TKO.
Teraz obaj zdają się wiedzieć o sobie wszystko. Dustin Poirier w udzielonym ostatnio wywiadzie dla ESPN powiedział, że „nauczył się Irlandczyka na nowo”, ale potrafił też docenić jego styl:
– Wiem, co oznaczają jego ruchy. Mam lepsze wyczucie jego timingu, szybkości i celności, a on jest w tym baaardzo dobry. Jest wyjątkowy. Znów to poczułem w styczniu. Wszystkie jego atrybuty to to, co powinien posiadać każdy, który chce kończyć rywali w jego stylu. Szanuję to, bo ja mam podobnie. Podchodzimy do tego w stylu „nie obchodzi mnie, czy oberwę, przyjmę cios, żeby zadać jeden mocniejszy.” To walka, dla której chcę być częścią MMA, chcę dać show, chcę by ludzie widzieli jak ktoś pada.
McGregor vs. Poirier – myślisz, że wiesz, kto wygra?
Zawsze możesz się spróbować! Największy polski bukmacher, STS, daje mocny kurs na ten wyrównany pojedynek!

Źródło: MMA News
- Arkadiusz Wrzoseko decyzji KSW: Dla mnie to po prostu absurd
- Tomasz Sarara znów mocno o Denisie Labrydze: Okazał się pysznym bufonem i taki jest
- Dawid Załęcki wprost o fanach popierających Szachtę: Każdy, kto jest przeciwko, jest ulubieńcem [WIDEO]
- Błachowicz brutalnie szczerze o utracie pasa UFC: Do dziś nie potrafię się z tym pogodzić
- Życzenie Wrzoska nie zostanie spełnione. Rysiewski: Pozostaniemy konsekwentni



