Bez kategorii

Nikola Milanović kończy temat konfliktu z Denisem Załęckim! „Nie mam sobie nic do zarzucenia”

Nikola Milanović odniósł się do spięcia z Denisem Załęckim, które w ostatnich tygodniach przeniosło się do mediów społecznościowych. Bramkarz FAME wyjaśnił, co miał na myśli, wspominając o córce „Bad Boya”, a przy okazji jasno dał do zrozumienia, że nie odpowiada mu forma internetowych gróźb i wyzwisk.

Milanović i Załęcki znają się od dłuższego czasu. Serbsko-polski judoka od lat pracuje przy programach oraz galach FAME i regularnie pojawia się w otoczeniu zawodników tej organizacji. Przy okazji wywiadów często komentuje też zachowania freak fighterów. Jego wypowiedzi bywają bezpośrednie, a szczerość nie zawsze musi spotykać się z równie spokojnym odbiorem drugiej strony.

Milanović wyjaśnia słowa o córce Załęckiego

Właśnie tak było w przypadku Denisa Załęckiego. Nikola stwierdził wcześniej, że w przyszłości córka „Bad Boya” może wstydzić się zachowania swojego ojca. Słowa te szybko dotarły do Załęckiego, który zareagował bardzo emocjonalnie. W efekcie rozpoczęło się wzajemne dogryzanie w social mediach.

Milanović został teraz zapytany o całą sprawę przed kamerą Fansportu TV. Jak przekonywał, jego intencją nie było atakowanie dziecka Załęckiego.

Sprawdź!  Jan Błachowicz w walce o pas! Kontuzjowany Prochazka wakuje tytuł!

– Słuchaj, jeżeli ja coś zrobię w Internecie, to moje dzieci też się będą wstydzić, co nie? Każdy robi to, co chce. Broń Boże, nie jestem za tym, żeby zaczepiać rodziny, dzieci i tak dalej. Źle to odebrał może…

Nikola znacznie mocniej odniósł się natomiast do późniejszej reakcji „Bad Boya”. Przyznał, że szczególnie nie odpowiada mu przenoszenie takich spraw na Instagram i rzucanie gróźb przez Internet.

– Ale wiesz co najśmieszniejsze było? Nie lubię, jak ktoś mnie straszy prze Instagrama – dodał Nikola. – Ktoś ma coś, przyjedź, załatwimy to po męsku. Czy będzie chciał wyjaśniać, czy nie wyjaśniać, ale takie straszenie, wyzywanie mnie od „ochroniarki” i tak dalej… Gdzie przychodził i zawsze mówił „cześć”. A to, czy podawaliśmy sobie rękę, czy nie? Nie pamiętam, nie żyję pracą na co dzień.

Milanović ponownie podkreślił też, że jego wcześniejsza wypowiedź miała dotyczyć konsekwencji publicznego zachowania, a nie bezpośrednio córki Załęckiego.

– Tutaj bardziej mi chodziło o to, że nie potrzebnie [rzucał] wyzwiska w moją stronę. Mój przekaz nie był typowo do jego córki. Tylko, że „dzieci się wstydzą” i to wszystko. A odpalił się… Ja też później miałem nic nie pisać, ale gdzieś tam go uszczypnąłem. Nie mam zamiaru dalej się wypowiadać więcej na ten temat. Każdy wie jak jest i on sam też wie.

Na zakończenie bramkarz FAME dał do zrozumienia, że nie zamierza już dalej napędzać całej historii.

Sprawdź!  (VIDEO)"Don Kasjo" zaprasza Denisa do walki! "Mam większe umiejętności stójkowe. Mogę wyjść od razu po Popku"

– Ja mogę stanąć przed lustrem i nie mam sobie nic do zarzucenia. Niech każdy ma tyle sumienia, co ja i będzie dobrze – zakończył wypowiedź Nikola Milanović.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.